Producenci uciekali z Chin. Teraz wracają z podkulonym ogonem

Przemysław BanasiakSkomentuj
Producenci uciekali z Chin. Teraz wracają z podkulonym ogonem

Jeszcze niedawno producenci komputerów szukali alternatywy dla chińskich fabryk, stawiając na inne kraje w Azji Południowo-Wschodniej. Teraz sytuacja zaczyna się odwracać, a powód może zaskakiwać.



W ostatnich latach największe firmy technologiczne starały się ograniczyć zależność od Chin. Rosnące napięcia handlowe oraz cła nakładane przez Stany Zjednoczone sprawiły, że coraz więcej komputerów zaczęto produkować w Wietnamie i Tajlandii. Teraz jednak HP, ASUS i Acer mają przenosić część zamówień z powrotem do Państwa Środka, a podobny ruch rozważa również Dell. Nie oznacza to całkowitego wycofania się z Azji Południowo-Wschodniej, lecz zmianę priorytetów w obliczu rosnących kosztów.

Foxconn, Quanta i Compal wolą produkować serwery AI

Głównym problemem jest gwałtowny wzrost cen pamięci, napędzany przez zapotrzebowanie na sprzęt do obsługi sztucznej inteligencji. Producenci półprzewodników coraz większą część swoich mocy przeznaczają na bardziej dochodowe rozwiązania dla centrów danych, co ogranicza dostępność komponentów dla zwykłych komputerów. Z danych TrendForce wynika, że udział procesora, pamięci RAM i dysku SSD w całkowitym koszcie podzespołów typowego laptopa wzrósł z 45% na początku 2025 roku do 68% w trzecim kwartale 2026 roku.



W tej sytuacji ponownie zaczynają liczyć się atuty Chin, czyli rozbudowany łańcuch dostaw i niższe koszty produkcji. Na zmianach korzystają przede wszystkim tamtejsi podwykonawcy, tacy jak Luxshare, Huaqin Technology i Longcheer Technology. Dotychczasowi liderzy rynku, w tym Foxconn, Quanta i Compal, coraz mocniej koncentrują się na bardziej dochodowej produkcji serwerów AI. Dodatkową zachętą do współpracy z chińskimi firmami jest możliwość łatwiejszego pozyskiwania pamięci od lokalnych producentów, takich jak CXMT.

Powrót części zamówień do Chin uderza natomiast w zakłady powstające w Azji Południowo-Wschodniej. Niektóre linie produkcyjne w Tajlandii nie zdążyły jeszcze osiągnąć rentowności, a już muszą mierzyć się z odpływem klientów. Według szacunków TrendForce udział laptopów produkowanych poza Chinami spadnie z około 24% w 2025 roku do 21% w 2026 roku. W przyszłym roku może wynosić już mniej niż 20%, co oznacza częściowe odwrócenie trendu obserwowanego przez ostatnie lata.

Nie oznacza to jednak, że producenci komputerów całkowicie porzucą strategię dywersyfikacji dostaw. Przeniesienie części zamówień do Chin pozwala ograniczyć wydatki, ale nie rozwiązuje problemu wysokich cen pamięci i procesorów. TrendForce ostrzega, że jeśli koszty nadal będą rosły, firmy mogą zostać zmuszone do kolejnych podwyżek cen laptopów. To z kolei grozi dalszym osłabieniem popytu w 2027 roku.

Źródło: Nikkei Asia, TrendForce / Zdj. otwierające: qq37909485 (Pixabay)

Przemysław BanasiakZapytany, czy w życiu ważniejsza jest miłość, czy jedzenie, bez chwili namysłu odpowiada: "jedzenie". Pierwsze miejsce w jego sercu zajmują jednak komputery - szczególnie te szybkie, ciche i ładne. Hardware'owiec z powołania, dziennikarz z wykształcenia.