Smartfon, który po podłączeniu do monitora przejmuje obowiązki komputera, brzmi jak sprzęt stworzony dla miłośników minimalizmu i technologicznych eksperymentów. NexPhone ma połączyć Androida, Debiana i Windowsa 11 w jednej obudowie. Jego producent zapowiada rozpoczęcie wysyłki już w marcu.
Jako sympatyk Linuksa, który na swoich pecetach konfiguruje uruchamianie dwóch systemów, widzę w tym pomyśle sporo uroku. Jeden sprzęt do rozmów, pracy w Debianie i korzystania z Windowsa oznacza mniej urządzeń zajmujących miejsce i mniej kilogramów w podróży.
Jeden telefon, kilka systemów
Nex Computer informuje, że na egzemplarzach rozwojowych działa już Android 17. Debiana można uruchomić jako aplikację wewnątrz Androida, bez restartu, z obsługą przyspieszania sprzętowego i wspólnymi folderami.
Windows 11 na architekturę Arm wymaga ponownego uruchomienia telefonu i wyboru drugiego systemu. Jest więc znajomy mechanizm dual-boot, choć nie należy mylić go z osobnym uruchamianiem każdego z trzech środowisk. Producent przygotował też mobilny interfejs Windowsa inspirowany kafelkami Windows Phone, aby ułatwić obsługę na małym ekranie. Tęskniliście?

Mniej sprzętu pod biurkiem
W zestawie znajdzie się koncentrator USB-C z wyjściem HDMI. Pozwoli podłączyć monitor, klawiaturę i mysz, a jednocześnie ładować telefon. Opcjonalny NexDock, wyposażony w ekran, klawiaturę i płytkę dotykową, ma umożliwić pracę w formie przypominającej laptop.
Telefon otrzyma układ Qualcomm QCM6490, 12 GB pamięci RAM oraz 256 GB pamięci na dane z możliwością rozszerzenia kartą microSD. Do tego dochodzą ekran 6,58 cala z odświeżaniem 120 Hz i akumulator 5000 mAh. To konfiguracja bliższa średniej półce smartfonów niż potężnej stacji roboczej.
NexPhone ma być sprzętem, którego nie trzeba od razu pakować w dodatkowe etui. Producent deklaruje zgodność z wojskową normą MIL-STD-810H oraz ochronę IP68 i IP69K, obejmującą odporność na pył i wodę. Gumowane, antypoślizgowe wykończenie i łagodnie zaokrąglona obudowa mają poprawiać pewność chwytu. Odporność ma jednak swoją wagę: urządzenie waży 256 g i mierzy 13,1 mm grubości.

Na liście dodatków znalazły się dwie fizyczne karty SIM, obsługa 5G i ładowanie bezprzewodowe. Miłośników samodzielnego konfigurowania sprzętu zainteresuje możliwość odblokowania programu rozruchowego, pozwalająca instalować alternatywne oprogramowanie. Producent zapowiada również Androida 17 bez zbędnych, fabrycznie doinstalowanych aplikacji. Wygląda na to, że producent zebrał największe marzenia posiadaczy telefonów, dorzucił życzenia wielbicieli pingwinka, a dla pewności dołożył jeszcze Windowsa.
Rezerwacja także z dostawą do Polski
NexPhone można już rezerwować z bezpośrednią wysyłką do Polski. Cena urządzenia wynosi 599 dolarów: teraz wpłacamy 199 dolarów zwrotnej opłaty rezerwacyjnej, a przed wysyłką pozostałe 400 dolarów. Osobno trzeba doliczyć transport oraz ewentualne podatki i opłaty importowe. Przewidywany koszt NexPhone’a z dostawą do Polski to więc około 3100–3300 zł.
Marcowy termin jest szacunkowym, przełożonym terminem – pierwotnie dostawy planowano na trzeci kwartał 2026 roku. Nadal trwają prace nad sprzętem, sterownikami oraz przygotowaniem produkcji. Pomysł trafia w mój gust, ale o tym czy się przyjmie zdecydują stabilność systemów i działanie potrzebnych programów.
Źródło: Notebookcheck, NexPhone