Po niedawnych korektach cenników u Samsunga i Apple na podobny krok oficjalnie prawdopodobnie zdecyduje się kolejny podmiot. Podczas premiery najnowszej serii smartfonów Mate 90 szef działu konsumenckiego Huawei potwierdził krążące od tygodni doniesienia. Chiński producent nie jest już w stanie brać na siebie drastycznie rosnących kosztów podzespołów i będzie zmuszony przenieść ich część na klientów. Podwyżki cen smartfonów wydają się być w tej sytuacji przesądzone.
Podwyżki cen Huawei stają się faktem. Drożejące pamięci i boom na AI uderzają w całą branżę
Przedstawiciele koncernu ujawniają, że sam tylko kryzys na rynku pamięci operacyjnej oraz masowej zwiększył koszt wyprodukowania pojedynczego smartfona o średnio 200 dolarów (około 800 złotych). Ta gigantyczna różnica mocno uderza w rentowność firmy. To widać już po wycenie nowej flagowej serii Mate 90 Pro. Ta w podstawowej konfiguracji zadebiutowała bowiem w cenie wyższej o 1000 juanów (blisko 600 złotych) od swojego bezpośredniego poprzednika.
Głównym źródłem problemu jest ogromny popyt na układy do obsługi sztucznej inteligencji. Giganci technologiczni masowo skupują pamięci na potrzeby centrów danych i chmury, a ich najwięksi producenci np. Micron osiągają rekordowe marże i otwarcie przyznają, że niedobory na rynku utrzymają się przynajmniej do 2028 roku.
Tanie smartfony mogą zniknąć z rynku. Najtrudniejsze dopiero przed nami
Zmiana cenowa najbardziej odczuwalna będzie oczywiście w budżetowym segmencie urządzeń. Podwyżka cen podzespołów uderza bowiem głównie w tanie modele. W ich przypadku koszt komponentów stanowi znacznie większą część końcowej ceny niż w drogich flagowcach.
Eksperci z Counterpoint Research prognozują wręcz, że drogie komponenty mogą do końca dekady niemal całkowicie wypchnąć z rynku budżetowe konstrukcje kosztujące poniżej 200 dolarów. Dla osób planujących zakup nowego telefonu oznacza to jedno – nadchodzące lata nie przyniosą obniżek cen. Tylko ewentualne promocje staną się jedyną szansą na zakup sprzętu na rozsądnych warunkach.
Źródło tekstu: Bloomberg, Huawei Central / Zdjęcie otwierające: instalki.pl