Amerykański gigant oficjalnie odkrył karty. Letnia konferencja z cyklu Made by Google 2026 odbędzie się w drugim tygodniu sierpnia, przynosząc premierę wyczekiwanej serii smartfonów Pixel 11. Producent zaplanował całe przedsięwzięcie z zaskakującym wyprzedzeniem i na nietypową godzinę. Nowy Jork stanie się stolicą technologii dokładnie 12 sierpnia.
Rozesłane we wtorek zaproszenia medialne wzbudziły spore poruszenie w branży. Informacjami o nadchodzącym wydarzeniu szybko podzieliły się redakcje The Verge oraz Bloomberg. Prezentacja wystartuje o godzinie 18:00 czasu wschodniego (6 PM ET), czyli dokładnie o północy czasu polskiego. Ponadto gigant z Mountain View zdecydował się na przyspieszenie harmonogramu o tydzień względem zeszłego roku.
Poprzednia edycja pokazu miała miejsce 20 sierpnia. Google zaprezentowało wówczas światu m.in. serię Pixel 10, nowości oparte na sztucznej inteligencji, odświeżony model składany oraz zegarek Pixel Watch 4. Tamto wydarzenie zapisało się jednak w pamięci internautów głównie przez obecność celebrytów, takich jak Jimmy Fallon, Stephen Curry czy Jonas Brothers. Spotkało się to z falą krytyki, a sama formuła została okrzyknięta mianem żenującej. Teraz nadchodzi czas na nowe, miejmy nadzieję, że znacznie bardziej przyziemne otwarcie.
Złoto, płaskie ramy i cztery modele
Oficjalna grafika dołączona do zaproszeń skupia na sobie wzrok jednym kluczowym detalem. Widnieje na niej lśniąca, złota metalowa rama, która zdradza kierunek stylistyczny obrany przez projektantów. Obserwatorzy sugerują, że to najbardziej jednoznaczny pokaz wyglądu nowego flagowca Pixel 11 Pro. Smartfon ma zyskać całkowicie płaskie krawędzie oraz luksusowe wykończenie premium.

Cała linia produktowa ma składać się z czterech urządzeń. Do sklepów trafi podstawowy Pixel 11, wspomniany Pixel 11 Pro, większy Pixel 11 Pro XL oraz zaawansowany Pixel 11 Pro Fold. Na tym jednak nie koniec zmian wizualnych. Dotkną one również pozostałe modele smartfonów. Klasyczny Pixel 11 ma otrzymać zdecydowanie cieńsze ramki wokół ekranu. Obecny ma być również czarny pasek skrywający obiektywy. Składany Pixel 11 Pro Fold ma z kolei wyróżniać się całkowicie przeprojektowanym modułem fotograficznym oraz zauważalnie lżejszą konstrukcją. Sierpniowe wydarzenie zapowiada się więc na całkiem interesujący moment dla całej branży mobilnej.
Mówi się, że nowojorska scena będzie również miejscem debiutu nowych akcesoriów. Google powinno zaprezentować światu inteligentny zegarek Pixel Watch 5 oraz słuchawki Pixel Buds Pro.
Droższy start na rynku europejskim?
Jeśli chodzi o ceny produktów, a konkretniej mówiąc – samych smartfonów, to wygląda na to, że sytuacja mimo rozgoryczenia całej branży tech, nie będzie bardzo odbiegać od tego, z czym mieliśmy do czynienia w ubiegłym roku. W raporcie francuskiego serwisu Dealabs, opublikowanym kilka godzin przed oficjalnym zaproszeniem Google, pojawiły się informacje wskazujące na zauważalny wzrost cen smartfonów w Europie. Według doniesień, amerykański producent ma zrezygnować całkowicie z bazowego wariantu pamięci 128 GB, co oznacza, że najtańsza konfiguracja zaoferuje od razu 256 GB przestrzeni.

Taka decyzja, owszem, skutkuje podniesieniem ceny wyjściowej o 100 euro w porównaniu do zeszłorocznego modelu bazowego. Przecieki wskazują bowiem, że Pixel 11 w podstawowym wariancie ma kosztować w Europie 999 euro. Chętni na zakup Pixel 11 Pro muszą natomiast przygotować się na wydatek rzędu 1199 euro. Warto jednak wyraźnie podkreślić, że w zeszłym roku podstawowe konfiguracje telefonów startowały właśnie od wspomnianych 128 GB. Teraz poprzeczka cenowa będzie zawieszona znacznie wyżej, ale użytkownicy otrzymają w zamian większy zapas pamięci.
Podczas premiery Pixeli 10 ceny smartfonów wyposażonych w 256 GB pamięci masowej były dokładnie takie same, jak te zapowiadane przed tegorocznym wydarzeniem. Ciężko więc mówić tutaj o pełnoprawnych podwyżkach.
Cóż, do wydarzenia organizowanego przez Google zostało jeszcze kilka tygodni. Musimy więc uzbroić się w jeszcze odrobinę cierpliwości – niebawem wszystko się wyjaśni.
Źródło: TechCrunch, Dealabs / Zdj. otwierające: instalki.pl (Anna Borzęcka)