Philips TAB8805 – dobry soundbar z głośnikiem basowym
Philips TAB8805/10 to wycenione na ok. 1999 złotych urządzenie odtwarzające dźwięk w standardzie 3.1. W opakowaniu z soundbarem znajduje się także pokaźny i dobrze wykonany głośnik basowy, zwany też subwooferem. Producent nie omieszkał dorzucić w zestawie uchwytów montażowych, umożliwiających zawieszenie sprzętu na ścianie, na przykład pod powieszonym na uchwycie VESA telewizorem.

Soundbar o masie 3 kilogramów ma wymiary 106,1 x 60 x 110 mm – jest dość szeroki, na co powinny zwrócić uwagę osoby stawiające telewizory na często dość wąskich stolikach.
Dodatkowy subwoofer w Philips TAB8805
Subwoofer ważący 5,8 kg zajmuje przestrzeni 150 x 412 x 310 milimetrów. Pobór mocy soundbara wynosi 60 watów – osoby interesujące się audio wiedzą co to oznacza w kontekście głośności urządzenia. Producent moc wyjściową soundbara określa z kolei na 300 W, a aktywnego subwoofera bezprzewodowego – na 120 W.
Philips TAB8805/10 oferuje dekodery dźwięku Dolby Atmos, Dolby Audio, Dolby Digital, Dolby Digital Plus i DolbyTrue HD. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby podpiąć doń pendrive poprzez USB i odtwarzać muzykę zapisaną w formatach MP3, WAV, czy nawet FLAC – to duży plus.
Jeszcze większą zaletą dla osób pragnących stworzyć kompleksową instalację dźwiękową w wielu pomieszczeniach jest kompatybilność soundbara z systemem DTS Play-Fi. Urządzenia pracujące w tym systemie można synchronizować, by odtwarzać dźwięk z jednego źródła w wielu pomieszczeniach, tworząc nawet za ich pomocą zestaw dźwięku przestrzennego. Czynność ta jest jeszcze łatwiejsza za sprawą wygodnej w obsłudze aplikacji Philips Sound, dającej możliwość zarządzania funkcjami urządzenia.
Philips TAB8805/10 to naprawdę ładnie zaprojektowany sprzęt. Jest niskoprofilowy, dzięki czemu bez kłopotu da się go umieścić pod większością telewizorów – nie musi on oczywiście współpracować z TV marki Philips, choć producent zapewnia, że będzie to najlepsze połączenie. 🙂 Obudowę stworzono przy wykorzystaniu dobrej jakości materiałów, jej spasowanie jest bardzo dobre, a strona wizualna cieszy oko.
Po podłączeniu do źródła dźwięku Philips TAB8805/10… po prostu działa bez konieczności dodatkowego konfigurowania. To spora zaleta dla osób o mniejszej wiedzy technicznej, które zechcą postawić na sprzęt grający poprawnie od razu po wyjęciu z pudełka. Oczywiście aplikacja Philips Sound daje spore pole do popisu zaawansowanym użytkownikom, którzy z soundbarem mogą na przykład sparować Asystenta Google w taki sposób, by obsługiwać głośnik za pośrednictwem komend głosowych.
Philips TAB8805/10 da się połączyć ze źródłem przewodowo (poprzez złącze AUX lub optyczne), poprzez Wi-Fi (2,4/5 GHz) lub Bluetooth 4.2. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby skorzystać z Apple AirPlay 2 i połączyć go ze smartfonem lub tabletem Apple. Soundbar oferuje złącze HDMI z eARC/ARC oraz dwa HDMI bez ARC. Ciekawostką jest wbudowany Chromecast i obsługa Spotify Connect.
W jednostce centralnej umieszczono kilka przetworników. To łącznie trzy zestawy po dwa przetworniki, na które składają się przetworniki pełnozakresowy i wysokotonowy, w układzie lewa (x2), centrum (x2), prawa (x2). Pasmo przenoszenia soundbara to 160 – 20 000 Hz, a subwoofera – 40 – 160 Hz.
Satysfakcjonujący dźwięk
W temacie możliwości soundbarów wypowiadało się już wielu audiofilów. Wniosek płynący z ich rozważań jest prosty: ile osób, tyle opinii. Podczas, gdy wielu z nich twierdzi, że „nic nie zastąpi porządnych kolumn”, ja twierdzę, że nie każdy ma na nie miejsce i dla większości użytkowników telewizorów dźwięk dobiegający z soundbara (rzecz jasna odpowiedniej klasy) okaże się dużo więcej niż satysfakcjonujący. Takim właśnie „satysfakcjonującym” soundbarem jest Philips TAB8805/10.
Mówiąc krótko: niezależnie od zastosowania Philips TAB8805/10 spełniał pokładane w nim nadzieje. Brzmiał rewelacyjnie w trakcie transmisji piłkarskich ze sparingów z Rosją i Islandią, więc poradzi sobie świetnie z nagłośnieniem spotkań EURO 2020, oglądanych tak w pojedynkę, jak i w gronie znajomych, kiedy korzysta się raczej z wyższych wartości na skali głośności. Dolby Atmos nadaje fenomenalnej przestrzeni, oczywiście jeśli dany materiał wspiera ten standard dźwięku. Oglądający Netflixa będą zadowoleni ze szczegółowego dźwięku i fajnie wyeksponowanego średniego pasma, odpowiedzialnego m.in. za dialogi. Naturalnie do tego, aby czerpać pełnię satysfakcji z Dolby Atmos potrzebne są też tylne głośniki, ale byłem i tak zadowolony tym, jak z symulowaniem sceny dźwiękowej radził sobie niepozorny soundbar. Jeśli chodzi o słuchanie muzyki, to odniosłem wrażenie, że Philips TAB8805/10 mógłby nagłaśniać imprezy w małych klubach – gra naprawdę donośnie. Dźwięk 5.1 sprawdza się w grach, także usatysfakcjonowani urządzeniem będą również posiadacze konsol nowej generacji – PlayStation 5 i Xbox Series X.
6,5-calowy głośnik niskotonowy wchodzi do akcji dokładnie wtedy, gdy jest potrzebny. Żaden soundbar ze zintegrowanym subwooferem nie zagra tak nisko i „mięsiście” jak zestaw z dedykowanym głośnikiem, odpowiedzialnym za niski zakres częstotliwości. W przypadku Philips TAB8805/10 soundbarowi brakuje może nieco dynamiki, ale jego brzmienie charakteryzuje ciepło i co najmniej dostateczna głębia.
Philips TAB8805, czy warto?
Philips TAB8805 nie jest najtańszym soundbarem, jaki da się kupić, ale jego cena wcale nie jest wygórowana jak na to, co oferuje. Jeżeli możecie ponieść wydatek rzędu 1999 złotych za „grajbelkę”, to warto udać się do salonu, w którym można posłuchać tego urządzenia. Przypuszczam, że odsłuch w odpowiednich warunkach skłoni Was do zakupu. Philips TAB8805/10 to dobrze grający soundbar 3.1 w uczciwej cenie. A jeśli jeszcze uda Wam się trafić na promocję (aktualnie w jednej z sieci można go dorwać za 1599 zł lub nawet za połowę ceny przy zakupie w zestawie z telewizorem Philipsa).
Mocne strony:
+ ładne, donośne brzmienie
+ bezprzewodowy subwoofer
+ opcja montażu na ścianie
+ DTS Play-Fi
+ obsługa Dolby Atmos
+ obsługa Spotify Connect
+ Wi-Fi, Bluetooth, AirPlay 2
+ współpraca z asystentami głosowymi
Słabe strony:
– nieco irytujące usypianie
– pilot mógłby działać nieco lepiej
– nie zawsze wybudza się samodzielnie
Soundbar otrzymał wyróżnienie „Dobry Produkt”.








