OPPO Reno 16 globalnie, ale z haczykiem. Bateria i procesor będą słabsze

⁨Sylwia Tokarz⁩Skomentuj
OPPO Reno 16 globalnie, ale z haczykiem. Bateria i procesor będą słabsze

Chińscy producenci przyzwyczaili nas do tego, że premiera smartfonów na rodzimym rynku rzadko pokrywa się z tym, co ostatecznie trafia na półki europejskich sklepów. Najnowszy przeciek dotyczący globalnej rodziny Oppo Reno 16 rzuca zupełnie nowe światło na strategię tej marki. Globalni klienci otrzymają urządzenia, które pod wieloma względami zrywają z azjatyckim pierwowzorem. Najważniejszą wiadomością dla osób szukających telefonu na lata jest deklaracja gigantycznego, sześcioletniego wsparcia bezpieczeństwa oraz obietnica aż pięciu dużych aktualizacji systemu Android 16 z nakładką ColorOS 16.1. Oppo rzuca tym samym rękawicę rynkowym liderom, ale to dopiero początek niespodzianek, jakie przygotowano.



Cięcia w specyfikacji czy przemyślana rewolucja?

Najwięcej emocji wzbudza flagowy model z dopiskiem Pro. Okazuje się, ze w wersji globalnej przeszedł on potężną kurację odchudzającą, stając się niezwykle poręcznym urządzeniem. Zamiast wielkiego ekranu o przekątnej 6,78 cala, użytkownicy poza Azją otrzymają kompaktowy wyświetlacz AMOLED 144 Hz o przekątnej 6,32 cala i wadze zaledwie 188 gramów. Zmiana gabarytów wymusiła jednak pewne kompromisy konstrukcyjne.

Zamiast topowego procesora Dimensity 9500s, sercem smartfona został nieco słabszy układ MediaTek Dimensity 8550. Zmniejszono również ogniwo zasilające. Potężny akumulator o pojemności 7000 mAh został zastąpiony wariantem 6700 mAh z ładowaniem 80 W. Na szczęście producent nie zdecydował się na cięcia w zakresie fotografii. Na pokładzie wciąż znajdziemy imponujący aparat główny o rozdzielczości 200 MP wspierany przez 50-megapikselowy teleobiektyw z zoomem optycznym 3,5x.



Trio z certyfikatem IP69. Co zaoferują tańsze modele z serii Reno Oppo 16?

Poza wersją Pro, na rynku zadebiutuje klasyczny model Oppo Reno 16 oraz zupełnie nowy, najtańszy w zestawieniu przedstawiciel oznaczony jako FS. Co ciekawe, cała linia, niezależnie od półki cenowej, otrzyma najwyższy certyfikat wodoszczelności IP69. Jednak w najtańszym wariancie aluminiową ramkę zastąpiono tworzywem sztucznym.

Bazowy Reno 16 otrzyma ten sam kompaktowy ekran 6,32 cala (z odświeżaniem 120 Hz), procesor Snapdragon 7 Gen 4 oraz baterię 6000 mAh. Z kolei model Reno 16 FS polubi się z fanami dużych przestrzeni roboczych. Wyposażono go bowiem w ekran o przekątnej 6,57 cala. Sercem tego urządzenia jest procesor Dimensity 7300, który zasila potężny akumulator o pojemności 6500 mAh.

Warto zauważyć, że nawet najtańszy model zachował dedykowany teleobiektyw, co w tej klasie cenowej jest rzadkością. Oficjalny debiut nowej serii na rynkach międzynarodowych ma nastąpić już w lipcu. To czy odniesie sukces, wpływ będzie miała w dużej mierze wycena poszczególnych modeli.

Źródło tekstu: 911mobiles, Notebookcheck


polecane wideo - obserwuj nas na YouTube



⁨Sylwia Tokarz⁩Z wykształcenia geolog złożowy, ale zawodowo zajmuje się szeroko pojętym pisaniem. Miłośniczka podróży, szczególnie upodobała sobie słoneczną Italię.