Nowy ASUS ProArt PZ14 rzuca wyzwanie Surface Pro. Potężny tablet zmierza do Polski

Robert LewandowskiSkomentuj
Nowy ASUS ProArt PZ14 rzuca wyzwanie Surface Pro. Potężny tablet zmierza do Polski

ASUS pokazał światu swoje nowe, 14-calowe urządzenie 2-w-1, które ma stanowić bezpośrednią i bezkompromisową konkurencję dla nadchodzącego Surface Pro 12. Choć producent potwierdził już ceny ProArt PZ14 dla pierwszych krajów strefy euro, polscy konsumenci wciąż muszą uzbroić się w cierpliwość. Globalna premiera dopiero przed nami.



Mobilne studio pracy z procesorem nowej generacji. Oto ASUS ProArt PZ14

Pod maską nowego ProArt PZ14 drzemie wykonany w 3-nanometrowym procesie litograficznym, 18-rdzeniowy procesor Snapdragon X2 Elite. To zaawansowany układ z grafiką Qualcomm Adreno. Działa z parametrem TDP na poziomie do 25W. W dodatku wspomagany jest jednostką NPU o wydajności do 80 TOPS. Oznacza to spory zapas mocy do zadań opartych na sztucznej inteligencji. Procesor gwarantuje także wzrost wydajności o 70 procent względem poprzednika.

W połączeniu z 32 GB wlutowanej pamięci LPDDR5X oraz szybkim dyskiem SSD PCIe 4.0 o pojemności 1 TB, urządzenie ma bez problemu radzić sobie z zaawansowaną edycją wideo. Może także skutecznie obsługiwać projektowanie graficzne w ruchu. Kwestię błyskawicznego transferu danych i łączności rozwiązują tu bezprzewodowe Wi-Fi 7 oraz uniwersalne złącza USB4. Nad kulturą pracy czuwa bezgłośny system chłodzenia z jednym wentylatorem. Jego wylot zabezpieczono specjalną siatką. Zadaniem siatki jest ochrona podzespołów przed kurzem i kroplami wody.



Wizytówką hybrydy jest 14-calowy, dotykowy ekran ASUS Lumina Pro OLED o proporcjach 16:10 i rozdzielczości 2880 x 1800 pikseli. Matryca oferuje czas reakcji rzędu 0,2 ms oraz odświeżanie 144 Hz ze wsparciem technologii zmiennej częstotliwości VRR. Dodatkowo zapewnia jasność szczytową sięgającą 1000 nitów w trybie HDR. Dla profesjonalistów kluczowe będzie z pewnością stuprocentowe pokrycie kinowej przestrzeni barw DCI-P3. Ma także fabryczną kalibrację z błędem Delta E poniżej 1, co gwarantuje w pełni realistyczne odwzorowanie przygotowywanych projektów. Dodatkowo wyświetlacz pokryto powłoką antyrefleksyjną redukującą odblaski świetlne o 65 procent. To bezpośrednio przekłada się na wyższy komfort podczas pracy w pełnym słońcu. W zestawie z tabletem znajduje się odłączana klawiatura Bluetooth. Zestaw uzupełnia pokrowiec z podstawką oraz rysik ASUS Pen 3.0, który rozpoznaje 4096 poziomów nacisku. Całość zamknięto w obudowie z certyfikatem IP52. Za długi czas pracy z dala od gniazdka odpowiada powiększona bateria o pojemności 75 Wh.

Kiedy premiera w Polsce i ile to będzie kosztować?

Mimo że specyfikacja robi ogromne wrażenie, na ten moment polscy klienci muszą uzbroić się w cierpliwość. Globalna premiera urządzenia dopiero przed nami. Obecnie producent uruchomił jedynie przedsprzedaż na rynku chińskim, a w Europie sprzęt pojawił się w pierwszych ofertach we Włoszech i w Hiszpanii. To jasny sygnał, że międzynarodowy debiut, w tym również ten nad Wisłą, jest tuż za rogiem. Fizycznie w polskich elektromarketach nowej hybrydy ASUSa jeszcze nie znajdziemy.

Dotąd producent nie podał oficjalnego polskiego cennika dla ASUSa ProArt PZ14. Jednak europejskie kwoty dają nam konkretny obraz sytuacji. W Hiszpanii wersję wyposażoną w 32 GB RAM wyceniono na 2499 euro, a we Włoszech na 2699 euro. Po doliczeniu polskiego podatku VAT i uwzględnieniu specyfiki naszego rynku elektroniki premium, należy się spodziewać, że w dniu krajowej premiery za topową specyfikację ProArt PZ14 zapłacimy powyżej 10 tys. złotych.

Źródło tekstu i zdjęcia otwierającego: ASUS, Notebookcheck.pl


Robert LewandowskiLubię wiedzieć, jak działa świat, ten duży i ten tuż za rogiem. Fascynują mnie ludzie, społeczeństwo, nowe technologie i polityka, a najbardziej to, jak wszystko się ze sobą łączy i wpływa na nasze codzienne życie.