Mark Zuckerberg zaprezentował dwie nowe pary okularów. Jedna z nich nie posiada kamer, lecz nagrywa audio i jest najeżona inteligentnymi funkcjami. Druga zaś ma być rewolucją w branży VR, a także rozpoczynać tzw. post-smartfonową erę.
Czym tak naprawdę są Audio Glasses i dlaczego mogą stać się popularne?
Meta nie ukrywa, że najpopularniejszą funkcją w inteligentnych okularach jest nagrywanie dźwięku. Stąd też pomysł, by stworzyć prostszy sprzęt skupiający się właśnie na tej opcji. Konstrukcja pozbawiona kamer pozwala też puścić wodze fantazji, więc klienci mają do wyboru kilkadziesiąt wariantów, możliwość dopasowania soczewek czy gwarancję nawet 12 godzin pracy na ładowaniu. Ważą ponadto zaledwie 43 g (zależnie od oprawek). Łatwiej będzie też dostać sprzęt na rynku europejskim, premiera odbędzie się natomiast 13 września w cenie 349 dolarów.
Amerykański gigant tak naprawdę dosyć szczątkowo informuje o zastosowanych rozwiązaniach. Mamy bowiem do czynienia ze zwykłymi okularami nagrywającymi audio i posiadającymi odpowiednio mocne podzespoły, by wykorzystać potencjał drzemiący w sztucznej inteligencji. Meta daje znać o możliwości słuchania muzyki czy podcastów, a nawet rozmawiania bez potrzeby używania słuchawek czy smartfona. Do zestawu będzie dołączone też etui ładujące, co przyda się bardziej osobom noszącym okulary wyłącznie ze względów estetycznych.
Przy okazji poinformowano o trzeciej generacji klasycznych okularów nagrywających. Dołożono kolejne warianty kolorystyczne i kombinacje soczewek, a także dwa dodatkowe rodzaje oprawek. Poprawiono żywotność baterii (do 9 godzin), poprawiono jakość mikrofonów i dołożono kamerę 12 MP nagrywającą w 3K Ultra HD. Urządzenie wyceniono na 449 dolarów.
Prawdziwą gwiazdą okazały się Meta VR Glasses, które mają potencjał na zastąpienie smartfonów
Jak możecie zobaczyć na zdjęciu otwierającym, Meta VR Glasses zrywają z typową dla headsetów konstrukcją. Zamiast tego otrzymujemy futurystyczne okulary ważące zaledwie 100 g oraz oferujące panele micro-OLED wyświetlające obraz 5K. Nie brakuje też opcji stworzenia wirtualnych przestrzeni, więc nasze biurko czy stolik zamienimy w klawiaturę lub touchpad. To również opcja sterowania ruchem gałek ocznych i używania dłoni jako kontrolerów – praktycznie do wszystkiego: grania i oglądania czy prezentowania czegoś znajomym podczas rozmowy.
Meta daje również znać o możliwości stworzenia fotorealistycznego hologramu, który będzie wyświetlany naszym znajomym, by mieli wgląd w naszą aktualną mimikę czy po prostu widok twarzy. Brzmi to dosyć przerażająco, ale zaskakująco normalnie jak na produkt Marka Zuckerberga.
Minusem jest natomiast dwuczęściowa konstrukcja, baterię będziemy zmuszeni trzymać w kieszeni – okulary muszą być non stop zasilane zewnętrznym źródłem energii. Meta VR Glasses to także integracja z komputerowym ekosystemem, gdyż połączenie się z pecetem pozwoli uzyskać dostęp do jego zawartości i sterowanie bez użycia fizycznych kontrolerów. Podobnie zresztą jest z grami, tutaj pojawi się również wsparcie dla padów Touch Plus.
Premiera odbędzie się już wiosną 2027 roku, cena to 1299 dolarów.
Źródło tekstu i zdjęcia otwierającego: Meta