Nex Playground to jedna z najciekawszych konsol dostępnych na rynku. Niewielka kostka stworzona została po to, by dostarczyć rozrywkę całym rodzinom. Sprzęt zadebiutował początkowo w Stanach Zjednoczonych, teraz jednak nadszedł czas na europejską ekspansję. Co to w ogóle jest?
Nex Playground to konsola, o której może stać się niedługo głośno – nawet w Polsce
Ciekawostka: szefem firmy Nex Team jest David Lee, były projektant sprzętów Apple. Nie ma zatem mowy o podejrzanym projekcie, który nagle zyskuje na popularności. Sama konsola natomiast nie stanowi absolutnie żadnej konkurencji dla Sony czy Microsoft, chociaż na terenie USA sprzedaje się lepiej niż XBOX.
To niewielka kolorowa kostka, którą najłatwiej porównać do kultowego Kinecta. Dostajemy urządzenie z wbudowaną kamerą i zestawem gier niewymagających fizycznego kontrolera. Są nim nasze dłonie, co niweluje najbardziej dotkliwe ograniczenie. Sam sensor wspomagany jest sztuczną inteligencją – dba ona o prawidłowe wykrywanie i identyfikowanie ruchów.
Wraz z konsolą otrzymujemy zaślepkę na kamerę, by zadbać o prywatność. Producent zadbał też o pięć wbudowanych gier, resztę należy dokupić lub opłacić specjalną subskrypcję zapewniającą dostęp do szeregu innych produkcji. Wszystkie tytuły są stworzone z myślą o najmłodszych do 12 roku życia. Udział w zabawie może brać zatem cała rodzina.
Sprzęt działa pod kontrolą customowego Androida, lecz posiada blokadę uniemożliwiającą instalację zewnętrznych aplikacji. To bardzo istotne z punktu widzenia europejskich regulacji, gdyż właśnie Nex Playground trafia na nasz rynek. Pierwszymi szczęśliwcami będą mieszkańcy Wielkiej Brytanii, pewnie wkrótce konsola pojawi się również w Unii Europejskiej.
Cena? 299 dolarów, czyli około 1100 zł. Roczny dostęp do katalogu gier to natomiast 89 dolarów, czyli 325 zł.
Źródło tekstu i zdjęcia otwierającego: Nex Team