Przez lata segment najtańszych komputerów przenośnych przypominał technologiczne pole minowe. Konsumenci szukający sprzętu do podstawowych zadań byli skazani na urządzenia z wolnymi procesorami, głośnymi wentylatorami i bateriami, które rozładowywały się w mgnieniu oka. Ostatnia premiera Apple i ich budżetowego MacBooka Neo za około 600 dolarów (2200 złotych) pokazała jednak, że tanio nie musi znaczyć źle. Qualcomm postanowił więc pójść o krok dalej i właśnie rzucił rękawicę rynkowym rywalom, zapowiadając procesory nowej generacji. Mają one przenieść zalety architektury ARM do urządzeń z najniższej półki cenowej.
Co kryje Snapdragon C? Jak smartfonowa technologia obniży ceny laptopów
Nowa platforma o nazwie Snapdragon C (gdzie litera „C” oznacza Compute) to celowe zagranie Qualcomma w stronę segmentu budżetowego, celujące w laptopy kosztujące od 300 dolarów (1100 złotych) w górę. Aby osiągnąć tak niską barierę cenową, producent musiał zrezygnować ze swoich flagowych, drogich rdzeni Oryon, które napędzają potężne układy z serii Snapdragon X. Zamiast tego inżynierowie zmodyfikowali architekturę Kryo, znaną dotychczas głównie z procesorów do urządzeń mobilnych. Przeniesienie smartfonowych fundamentów do obudowy komputera ma przynieść rewolucję w kulturze pracy. Układy te generują tak mało ciepła, że pozwolą producentom na tworzenie całkowicie bezgłośnych, pozbawionych wentylatorów konstrukcji.
Taka architektura drastycznie zmniejsza zużycie energii. To ma zagwarantować całodniowy czas pracy na jednym ładowaniu baterii. Chociaż zintegrowane układy graficzne Adreno nie uczynią z tych maszyn demonów wydajności w grach, moc obliczeniowa ma być w zupełności wystarczająca do płynnego przeglądania sieci, nauki, oglądania filmów czy pracy biurowej. Sprzęt ma stać się bezpośrednią alternatywą dla Chromebooków czy komputerów z procesorami Intel N-Series i AMD Mendocino.

Wielki powrót do cięcia kosztów. Sztuczna inteligencja bez certyfikatu Microsoftu
Oficjalną zapowiedź nowej platformy podczas przedtargowych pokazów przed Computex 2026 ruszyli wspierać najwięksi gracze rynkowi, w tym Acer, HP oraz Lenovo. Pierwszym pokazanym fizycznie urządzeniem został Acer Aspire Go 15. Laptop wyposażono w ekran o przekątnej 15,6 cala i rozdzielczości 1200p, dysk SSD 512 GB oraz port HDMI. Premiera ta ujawniła jednak spore kompromisy, na jakie musieli pójść producenci. Okazuje się, że bazowe modele będą oferować maksymalnie 8 GB pamięci RAM. Ponadto przecieki sugerują nawet powrót skrajnie budżetowych konfiguracji z zaledwie 4 GB RAM.
Największą niespodzianką okazało się jednak podejście do tematu sztucznej inteligencji. Qualcomm wyposażył Snapdragona C w dedykowany koprocesor NPU do obsługi lokalnych zadań AI, co jest ewenementem w tej klasie cenowej. Równocześnie producent oficjalnie potwierdził, że układ ten jest zbyt słaby, aby spełnić rygorystyczne wymagania Microsoftu dla platformy Copilot+. Oznacza to, że użytkownicy najtańszych laptopów nie uzyskają dostępu do flagowych funkcji systemu Windows 11 np. „Recall”.
Nowe laptopy z układami Snapdragon C mają pojawić na sklepowych półkach już w drugiej połowie tego roku.
Źródło: Qualcomm, Acer , Gizmodo / Zdjęcie otwierające: Qualcomm