Z wentylatorów na chłodnicy komputerowego procesora można zrezygnować – trzeba tylko pogodzić się z ponadmetrową rurą wyrastającą z komputera. Roman „der8auer” Hartung sprawdził, czy efekt kominowy faktycznie pomaga w chłodzeniu podzespołów. Wynik zaskoczył nawet jego.
Dlaczego komin wyciąga gorące powietrze?
Youtuber o pseudonimie der8auer lubi zaskakiwać nietypowymi eksperymentami. Ten najnowszy wykorzystuje proste zjawisko fizyczne znane jako efekt kominowy. Powietrze ogrzane przez radiator odprowadzający ciepło z procesora staje się lżejsze od chłodnego i wędruje w górę komina. Gdy uchodzi jego górnym końcem, na dole powstaje niewielkie podciśnienie. To ono zasysa świeże powietrze z pomieszczenia i przeciąga je przez żeberka chłodnicy.
Analogicznie działa komin w domu. Im jest wyższy i im większa różnica temperatur, tym silniejszy powstaje ciąg. W komputerze sprawa wygląda nieco gorzej, bo zwykła obudowa jest po prostu zbyt niska. Z obliczeń der8auera wynika, że konstrukcja o wysokości 55 cm wytworzyłaby w jego warunkach testowych różnicę ciśnień wynoszącą zaledwie 0,4 Pa. To za mało, aby skutecznie przepchnąć powietrze przez gęsty radiator.

Potrzebny był więc komin dla procesora z prawdziwego zdarzenia.
Procesor AMD Ryzen 7 9800X3D schłodzony kominem o 19 stopni
Do testu wykorzystano procesor AMD Ryzen 7 9800X3D oraz chłodzenie wodne z radiatorem 240 mm, z którego zdjęto wszystkie wentylatory. Procesor przez cały czas trwania eksperymentu pobierał 100 W mocy. Bez wymuszonego przepływu powietrza temperatura cieczy po około 80 minutach wzrosła do 61,5 stopnia Celsjusza. Der8auer zaczął wtedy dokładać nad radiatorem kolejne elementy komina wydrukowane w 3D.
Komin wysoki na 10 cm dał spadek temperatury o zaledwie pół stopnia Celsjusza. Przy 30 cm kominie różnica wynosiła już około 5 stopni. Prawdziwa zmiana nastąpiła jednak dopiero po zbudowaniu wieży o wysokości 110 cm. Temperatura cieczy spadła do 50 stopni, a sam Ryzen zamiast ponad 90 stopni osiągał 71 stopni Celsjusza. Chłodzenie było częściowo pasywne – de facto aktywnym elementem była wyłącznie pompka układu AiO.
Działanie konstrukcji świetnie zobrazował test z użyciem wytwornicy dymu. Bez komina dym leniwie rozpływał się pod chłodnicą. Po zamontowaniu 110-centymetrowej konstrukcji był już wyraźnie zasysany przez radiator i wyrzucany górą. Pusta rura zaczęła więc wykonywać pracę wentylatorów.
Warto zaznaczyć, że wentylatory potrafią wytworzyć podobną różnicę ciśnień – przy grubości zaledwie kilku centymetrów. Der8auer potrzebował do tego chłodzenia pasywnego sięgającego niemal sufitu.
Źródło: der8auer EN