Nowy pomysł pewnego programisty pokazuje, że z urządzeniami elektronicznymi można robić naprawdę ciekawe rzeczy. Współczesny sprzęt wykorzystuje tyle podzespołów, układów i czujników, że wystarczy odpowiedni pomysł i odrobina wiedzy, by nadać mu zupełnie nową funkcjonalność. Okazuje się bowiem, że wystarczyło stworzyć odpowiednią aplikację, by MacBook mógł pełnić rolę… wagi. Tak, dobrze czytasz.
MacBook jako waga – to naprawdę możliwe
MacBooki Pro i Air od lat korzystają z haptycznych gładzików, które nie tylko reagują na kliknięcia, ale też rozpoznają siłę nacisku. Apple wykorzystuje to m.in. do obsługi gestów i funkcji „force click”. Pewien kanadyjski programista, Krish Shah postanowił jednak pójść o krok dalej niż sam gigant z Cupertino – stworzył aplikację TrackWeight, która analizuje dane z trackpada i wykorzystuje je w zupełnie nowy sposób. Efekt? MacBook może pokazać, ile waży przedmiot położony na jego touchpadzie.
Co najlepsze, z aplikacji TrackWeight może skorzystać każdy, kto ma MacBooka Air lub Pro. Można ją bowiem pobrać za darmo z platformy GitHub. Jej uruchomienie wymaga jednak wykonania kilka kroków. Otóż, trzeba nie tylko pobrać kod źródłowy, ale też odpalić go w Xcode, a przedtem wyłączyć „sandboxing” aplikacji w systemie.
Jest jeszcze kilka haczyków, ale trudno się ich nie spodziewać
Trzeba też wziąć pod uwagę to, że aplikacja i touchpad mają pewne ograniczenia. Po pierwsze, płytkę dotykową można wykorzystać do ważenia tylko niewielkich przedmiotów, a nie takich jak książki czy buty. To dlatego, że musi się na niej znaleźć cały ważony przedmiot. Poza tym zbyt ciężki przedmiot mógłby uszkodzić gładzik. Krish Shah testował go z użyciem rzeczy o masie do 3,5 kilograma.
Po drugie podczas ważenia trzeba dotykać gładzik palcem, a po trzecie – przedmioty przewodzące prąd (na przykład wykonane z metalu) mogą powodować problemy, jeśli mają bezpośredni kontakt z powierzchnią touchpada (można je położyć chociażby na szmatce).
Warto ponadto pamiętać, że TrackWeight to aplikacja eksperymentalna – pokazuje tylko orientacyjną masę przedmiotów. Można się w jej przypadku spodziewać różnicy na poziomie 1-2 gramów w stosunku do zwykłej elektronicznej wagi, co Krish Shah pokazał z resztą na wideo.
Omawiana aplikacja może nie jest rewolucją na miarę układów Apple M1, ale musicie przyznać, że to świetna ciekawostka dla miłośników DIY i nowych technologii. Nigdy nie sądziłam, że gładzik laptopa, a już zwłaszcza MacBooka, da się zamienić w wagę.
Źródło: Tom’s Hardware, fot. tyt. Krish Shah