Pierwszym owocem tego projektu jest LG Wing, który jest pionierską konstrukcją – nigdy wcześniej nie powstał smartfon z obracanym w ten sposób ekranem.
LG Wing zasłużył na swą nazwę dzięki niezwykłej konstrukcji
LG Wing wyposażono w ekran główny P-OLED o przekątnej 6,8 cala. Pod nim znajduje się wyświetlacz pomocnicy (również dotykowy)wykonany w technologii G-OLED, jednak o wielkość 3,9 cala i proporcjach zbliżonych do kwadratu. Jak się do niego dostać? Poprzez obrót pierwszego. Taka forma ma bardzo duży potencjał i LG postarało się, żeby go wykorzystać.

LG Wing umożliwia podzielenie interfejsu w zakresie jednej aplikacji, ale nie tylko. Użytkownik może jednocześnie oglądać film i przeglądać internet, analizować przepisu i kupować produkty czy wygodnie nawigować z odtwarzaczem muzyki odpalonym obok na wyświetlaczu pomocniczym. Oczywiście to tylko kilka przykładów, a samo LG zapewnia w tej kwestii pełną dowolność.

Co ciekawe, LG Wing pozwala na zapisanie własnych presetów, tzn. par aplikacji, które chcemy używać jednocześnie. Po kliknięciu stosownej ikonki oba programy uruchomią się na raz.
Według producenta mechanizm wytrzymuje 200 000 złożeń i rozłożeń czyli tyle, co zawias w niedawno zaprezentowanej Motoroli razr 5G.
Zobacz również: Polska premiera składanej Motoroli razr 5G. Mieliśmy ją w ręku
Jeśli chodzi o czytnik linii papilarnych umieszczono pod szkłem większego panelu, natomiast kamerka selfie o przekątnej 32 MP jest wysuwana i chowa się samoczynnie w razie upadku.
LG Wing z procesorem Snapdragon i… wbudowanym gimbalem
Smartfon LG Wing napędzany jest procesorem Snapdragon 765G z obsługą sieci 5G. Wspomaga go 8 GB RAM. Jeśli chodzi pamięc wewnętrzną, to producent przewidział warianty 128 GB i 256 GB z możliwością rozszerzenia.

LG Wing wyposażono w potrójny tylny moduł fotograficzny z następującymi aparatami: główny 64 MP, ultraszerokokątny 12 MP do trybu rozłożonego oraz 13 MP do złożonego.

Niezwykła konstrukcja ujawnia swoje zalety także przy kręceniu wideo. LG wyposażyło smartfon w funkcję gimbala z możliwością przesuwania widoku kamery, trzema trybami, hydraulicznym tłumikiem drgań i opcją blokady. Przyciski i joystick oczywiście wyświetlają się na pomocniczym ekranie. LG podkreśla praktyczność takiego rozwiązania, chociaż nie porównuje skuteczności z zestawem smartfon + oddzielny gimbal.
LG Wing nie zachwyca pojemnością baterii
Smartfon działać ma w oparciu o Androida 10. Urządzene zasilane jest ogniwem o pojemności 4000 mAh, co przy dwóch ekranach i korzystaniu z prądożernej sieci 5G nie pozwoli raczej zaszaleć. LG jednak zapewnia, że telefon powinien wytrzymać cały dzień pracy.

LG Wing z takim akumulatorem nie będzie długodystansowcem, ale nie o to w nim chodzi. Firma celuje w osoby, dla których najważniejsza jest produktywność i ergonomia. W tych kwestiach powinien wypaść zdecydowanie lepiej.
LG Wing – ceny i dostępność
Niestety, producent nie podał jeszcze cen LG Wing ani żadnych dat. Wiadomo tylko, że telefon pojawi się w Stanach Zjednoczonych. Na początku będzie dostępny w sieci Verizon, natomiast później będą mogli go kupić klienci firm AT&T oraz T-Mobile.

LG Wing wygląda niezwykle. Przyznam, że pomysł wydawał mi się nieco dziwaczny, jednak po prezentacji możliwości stwierdziłem, że ma jednak dużo sensu. Wprawdzie wszystko wyjdzie w testach, jednak czuję, że urządzenie może stać się królem produktywności. Ciekaw jestem, jak pod tym względem wypadnie ze składanymi telefonami, np. Samsungiem Galaxy Z Foldem 2.
Jak powiedział Lewis George Hilsenteger z kanału Unbox Therapy – „czy będzie to smartfon dla każdego? Nie wiem. Ale być może spoglądamy w przyszłość”. Najbliższe lata szykują się ciekawie.