Choć korporacyjny sprzęt do pracy rzadko wywołuje szybsze bicie serca, najnowszy ruch technologicznego giganta może to całkowicie zmienić. Lenovo właśnie oficjalnie zaprezentowało nową generację legendarnych ThinkPadów na 2026 rok, z flagowym modelem X13 Gen 7 oraz serią L na czele. Zamiast nudnej, przewidywalnej ewolucji, dostajemy mocne uderzenie.
Piórkowa waga. Oto nowy ThinkPad X13 Gen 7
Najważniejszym punktem nowej oferty biznesowej jest mobilny ThinkPad X13 7 generacji. Konstrukcja zeszła do wagi zaledwie 0,93 kg, co czyni ją jednym z najlżejszych modeli w całej historii serii. Za wydajność tego ultramobilnego malucha odpowiadają układy nowej ery. Do wyboru użytkownicy dostają procesory Intel Core Ultra Series 3 lub AMD Ryzen AI PRO 400 Series. Obie platformy sprzętowo wspierają funkcje AI i środowisko Copilot+ w systemie Windows 11.
Mimo drastycznego odchudzenia obudowy, producent nie poszedł na kompromisy w kwestii łączności. Na pokładzie znalazło się pełne zaplecze portów (USB-C, USB-A i HDMI), szybki standard Wi-Fi 7, opcjonalny modem 5G oraz 5-megapikselowa kamera IR. Ta niezbędna jest przy dzisiejszych standardach pracy hybrydowej.

Seria L, czyli stacje robocze bez kompromisów
Dla osób i organizacji potrzebujących większej przestrzeni roboczej, Lenovo odświeżyło średnią półkę premium. Zaprezentowano 14-calowego ThinkPada L14 7 generacji oraz jego większego brata, model L16 3 generacji. Tutaj firma stawia na maksymalną wielozadaniowość i spore parametry. Maszyny te potrafią obsłużyć do 64 GB pamięci RAM DDR5 oraz dyski SSD o pojemności do 2 TB.
Poza wymienionymi wcześniej układami od Intela i AMD, modele z serii L wyposażono w wyraźnie jaśniejsze panele wyświetlaczy i zoptymalizowany system audio wspierany przez Dolby Atmos. To sprzęt skrojony pod wymagające oprogramowanie biznesowe i wielogodzinne wideokonferencje. Do tego dochodzi port RJ45, który powoli znika z rynku laptopów, a wciąż bywa kluczowy w wielu biurach.


9/10 od iFixit. Modułowość wraca do łask
Prawdziwą rewolucją nie są jednak same procesory, a podejście do cyklu życia sprzętu. Lenovo nawiązało ścisłą współpracę z serwisem iFixit, czego efektem jest dobry wynik. Do 9 na 10 punktów w skali naprawialności.
W erze wszechobecnego kleju i lutowanych podzespołów, nowe ThinkPady pozwalają użytkownikom oraz wewnętrznym działom IT na banalnie prostą wymianę komponentów. W wybranych modelach można samodzielnie i bez utraty gwarancji dostać się do modułów pamięci, dysku SSD, modułu WWAN, klawiatury, a nawet głośników. Co więcej, w urządzeniach zastosowano baterię wykonaną w 100% z odzyskanego kobaltu. Tę można po prostu samodzielnie wypiąć i wymienić, skracając tym samym czas serwisowania do absolutnego minimum.
Ile to wszystko kosztuje?
Nowe modele zadebiutują globalnie już w maju 2026 roku. Najlżejszy z nich, ThinkPad X13 7 generacji, startuje z pułapu 1599 euro (prawie 6,8 tys. zł). Z kolei wyjściowa cena za maszyny z serii L (L14 oraz L16) ma wynosić 1499 euro (ponad 6,3 tys. zł).
Oficjalne polskie ceny oraz dokładne plany dystrybucyjne na naszym rynku powinniśmy poznać lada chwila. Jeżeli rynkowe przecieki się potwierdzą, nowe Lenovo ThinkPad pojawią się u rodzimych operatorów i dystrybutorów IT w najbliższych tygodniach.
Źródło tekstu i zdjęcia otwierającego: Lenovo