Wygląda na to, że kryzys na rynku podzespołów nikogo nie oszczędza. Konsumenci są tak zdesperowani, że coraz chętniej sięgają po pamięć DDR2 sprzed ponad dwudziestu lat. Istnieje szansa na wzrost cen nawet i tych kości.
Wkrótce nawet pamięć DDR2 zacznie być absurdalnie droga – ostatni dzwonek na zakup?
Na temat absurdalnego zjawiska donosi TrendForce, która to firma postanowiła przygotować wyjątkowy raport sugerujący wzrost cen kości umieszczanych w laptopach grubo ponad 20 lat temu. Coraz więcej osób chwyta się brzytwy, by tylko móc korzystać z dosyć sensownego komputera.
Dla przypomnienia, pamięć DDR2 swoje chwile chwały miała w latach 2003-2007, kiedy to była masowo umieszczana w pecetach i laptopach. Trudno wyobrazić sobie komfortowe korzystanie z tych kości w obecnych czasach, lecz w czasach kryzysowych ludzie są w stanie zagryźć zęby. Sprzedaż antycznych podzespołów rośnie, podobnie zresztą jak zamówienia producentów.

Sam drugi kwartał 2026 roku przyniósł wzrost zainteresowania na poziomie 60%, kolejne miesiące to potencjał na kolejny 40% skok. Wszystko z powodu coraz trudniejszej dostępności nowszych kości DDR3, DDR4 i DDR5. Firmom bardziej opłaca się zapewniać kompatybilność dla jeszcze starszej pamięci niż przyspieszać pęknięcie bańki AI.
Kierunek wydaje się być naprawdę słuszny, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę ostatnie szacunki ekspertów wskazujące na możliwość zakończenia kryzysu dopiero w 2028-2030 roku.
Źródło tekstu: TrendForce / Zdjęcie otwierające: unsplash.com (@iyussugiharto)