Koniec zabawy podczerwienią. Flipper One to sprzęt dla prawdziwych hakerów

Paweł BliźniukSkomentuj
Koniec zabawy podczerwienią. Flipper One to sprzęt dla prawdziwych hakerów

Flipper Zero zrobił w sieci gigantyczną karierę jako gadżet, którym można było zafundować sąsiadowi nagły restart telewizora albo skopiować kartę magnetyczną do biura. Dla jednych była to genialna, hakerska zabawka, dla innych – zwykły generator psikusów, który po dwóch tygodniach lądował na dnie szuflady. Twórcy tego kieszonkowego delfina uznali jednak, że czas skończyć z piaskownicą. Ich najnowszy projekt, Flipper One, porzuca dotychczasową formę i celuje w zupełnie inną ligę, stając się przenośnym minikomputerem do zadań specjalnych.



Od zabawki z TikToka do sprzętu dla hakerów

Oryginalny Flipper Zero, wypuszczony przez Flipper Devices po spektakularnym sukcesie na Kickstarterze, bazował na prostych falach radiowych o niskiej częstotliwości, podczerwieni, NFC oraz RFID. To była świetna, lekka platforma edukacyjna, która przy okazji stała się viralem. Sama firma to ekipa pasjonatów, która postanowiła ubrać zaawansowane narzędzia radiowe w obudowę przypominającą Tamagotchi z cyber-delfinem w roli głównej.

Flipper One to ich autorska próba wejścia w dorosłość. Załoga porzuca dotychczasowe ograniczenia radiowe i budują sprzęt dla ludzi, którzy potrzebują czegoś potężniejszego w teren.



Nowy projekt całkowicie zrywa z dawną formą. To tak naprawdę pełnoprawny komputer typu cyberdeck, który swoją wydajnością bez problemu goni Raspberry Pi 5. W środku znajdzie się ośmiordzeniowy procesor Rockchip RK3576, układ graficzny Mali-G52 oraz aż 8 GB pamięci RAM. Nad wszystkim czuwać będzie autorski Flipper OS oparty na Debianie.

Deweloperzy zapowiedzieli przy tym świetny, dwuprocesorowy zabieg – mniejszy, energooszczędny układ pomocniczy (MCU) ma zarządzać wbudowanym ekranem LCD i przyciskami. Dzięki temu podstawowe narzędzia diagnostyczne odpalicie w ułamek sekundy, bez konieczności czekania na pełny rozruch.

Co więcej, Flipper One ma tolerować „potknięcia” użytkownika. System pozwoli na robienie szybkich snapshotów. Jeśli zatem podczas testowania własnego skryptu koncertowo wysypiecie oprogramowanie, wrócicie do czystej konfiguracji jednym kliknięciem, bez ponownego flashowania karty SD. Twórcy we współpracy z firmą Collabora już teraz dbają o to, by wsparcie dla procesora trafiało bezpośrednio do głównego jądra Linuxa, co wyeliminuje zamknięte sterowniki i zapewni sprzętowi długowieczność.

Przenośne laboratorium sieciowe i gniazdo M.2 pod klapką

Wizualnie to wciąż mały, kieszonkowy gadżet, ale lista jego możliwości będzie naprawdę długa. Urządzenie szykowane jest do pracy na wszystkich siedmiu warstwach modelu OSI. Dostaniemy dwa fizyczne porty Gigabit Ethernet, nowoczesne Wi-Fi 6E oraz port USB typu C działający w trybie USB Ethernet o przepustowości do 5 Gbps. Taki zestaw pozwoli wykorzystać to maleństwo jako mobilny router, bramę VPN, mostek sieciowy czy sniffer analizujący ruch w czasie rzeczywistym.

Największa niespodziankę skrywa jednak tylna klapka. Tam znajdziemy pełnowymiarowe gniazdo M.2 z obsługą magistrali PCI Express, USB 3.0 oraz SATA. Możecie w nie wpiąć szybki dysk SSD, zaawansowane moduły radiowe SDR, a nawet modem 5G z łącznością satelitarną NTN.


reklama - polecane wideo



Do tego dochodzi standardowe złącze GPIO z bezpiecznym montażem mechanicznym do projektów DIY oraz dedykowany koprocesor NPU. Tak, ten kieszonkowy komputer odpali lokalne modele językowe bezpośrednio na urządzeniu. Do obsługi posłuży autorski framework tekstowy FlipCTL, który pozwala wygodnie zarządzać narzędziami diagnostycznymi typu nmap czy ping za pomocą fizycznych przycisków. Bez marnowania zasobów na zbędne wodotryski graficzne i ciężkie środowiska desktopowe typu GNOME czy KDE.

Survival desktop, czyli komputer roboczy zawsze w kieszeni

Twórcy promują to urządzenie jako tak zwany „survival desktop”. To pełnoprawne środowisko pracy i cyfrowy zestaw przetrwania, który zawsze macie przy sobie. Wystarczy podpiąć Flipper One do dowolnego monitora czy hotelowego telewizora za pomocą kabla HDMI lub USB-C z obsługą DisplayPort. W ułamku sekundy zyskacie bezpieczną stację roboczą do programowania czy analizy sieci.

Taka konstrukcja całkowicie eliminuje potrzebę noszenia ze sobą pęku przejściówek i adapterów, co od lat jest największym przekleństwem użytkowników klasycznych płytek deweloperskich. Sprzęt obsługuje nawet standard HDMI CEC, więc podczas wyświetlania multimediów interfejsem możecie sterować zwykłym pilotem od telewizora.

Pavel Zhovner, lider projektu, podsumował to zaangażowanie i plany na przyszłość w szczerym oświadczeniu:

„Nasze doświadczenie z Flipper Zero pokazało, że prawdziwa pasja i miłość do tego, co robisz, mogą prowadzić do niesamowitych rezultatów. W rękach użytkowników jest teraz około 1 miliona urządzeń Flipper Zero i to jest niewiarygodne. Zbudowaliśmy wokół niego ogromną społeczność i zainspirowaliśmy ludzi do odkrywania nowych technologii — oraz zmusiliśmy dostawców do tworzenia bezpieczniejszych, bardziej przejrzystych produktów.

Flipper One to głęboko osobisty projekt. O koncepcji kieszonkowego wielonarzędzia z Linuxem myślałem przez ostatnie 10 lat, ale zawsze uważałem, że dostępna technologia i komponenty nie były wystarczająco dobre. Zależało mi na wydaniu produktu bez kompromisów — takiego, który jest naprawdę tego wart. I teraz wreszcie nadszedł właściwy moment.

W tym projekcie jest wiele niepewności, a także wyzwań technicznych i ryzyka finansowego (jak obecny kryzys na rynku układów RAM). Nie wiem, czy uda nam się zrobić wszystko, co zaplanowaliśmy, ale damy z siebie wszystko. Dziękuję wam wszystkim i zapraszam do nowej przygody.”

Projekt nie trafił jeszcze na sklepowe półki, ponieważ wciąż znajduje się w fazie intensywnego rozwoju. Zamiast jednak mamić nas idealnymi, wyreżyserowanymi prezentacjami, zespół deweloperski postawił na pełną jawność procesu twórczego, publikując publiczne pliki 3D obudowy do własnych modyfikacji. Na specjalnym Portalu Deweloperskim programiści otwarcie udostępniają wewnętrzne roadmapy i listy zadań, zapraszając całą społeczność do wspólnego budowania tego sprzętu.

Źródło: blog.flipper.net / Zdj. otwierające: Flipper Devices Inc.

Paweł BliźniukLinuksiarz, który lubi grzebać w sprzęcie i pisać o szeroko pojętej technologii. Uwielbia wszystko, co zawiera płytki PCB. Wielbiciel retro‑konsolek i ThinkPad'ów. Uzależniony od muzyki i gier roguelike. Wolne chwile poświęca na bieganie. Artykuły zaczął pisać jeszcze przed erą AI.