Koniec różnych ładowarek do laptopów. UE wprowadza jeden standard

⁨Sylwia Tokarz⁩Skomentuj
Koniec różnych ładowarek do laptopów. UE wprowadza jeden standard

Już od 28 kwietnia 2026 roku w krajach Unii Europejskiej obowiązywać będą nowe przepisy, które obejmą wszystkich producentów laptopów. Od tego dnia każde nowe urządzenie wprowadzane na rynek będzie musiało oferować ładowanie przez port USB-C. To oznacza koniec dedykowanych zasilaczy i większą kompatybilność między sprzętami różnych marek.



USB-C obowiązkowe w nowych laptopach. UE kończy z chaosem

Pod koniec kwietnia wchodzą w życie przepisy, które obejmą wszystkich producentów laptopów działających na terenie UE. Od tego momentu będą oni musieli wyposażać każde nowe urządzenie trafiające do sprzedaży w możliwość ładowania przez port USB-C. W praktyce oznacza to ujednolicenie standardu, który do tej pory był domeną głównie smartfonów, tabletów i mniejszych akcesoriów. Decyzja ta jest częścią szerszej strategii mającej na celu ograniczenie liczby elektrośmieci oraz uproszczenie codziennego korzystania z elektroniki. Użytkownicy nie będą już zmuszeni do posiadania kilku różnych ładowarek do różnych urządzeń. Jeden zasilacz wystarczy bowiem do obsługi wielu sprzętów, niezależnie od ich producenta.

Nowe przepisy nie oznaczają jednak, że dotychczas używane laptopy nagle staną się bezużyteczne. Regulacje dotyczą wyłącznie sprzętu, który trafi do sprzedaży po wskazanej dacie. Użytkownicy mogą nadal używać starszych modeli, podobnie jak ich oryginalnych ładowarek. Warto też zwrócić uwagę na ograniczenia techniczne. Obowiązek dotyczy urządzeń o mocy ładowania do 240 W. W przypadku najbardziej wymagających konstrukcji (laptopy gamingowe czy mobilne stacje robocze), producenci wciąż będą mogli stosować własne rozwiązania, jeśli USB-C nie zapewni odpowiedniej wydajności energetycznej.



To nie koniec zmian. Na celowniku konstrukcja ładowarek

Wprowadzenie USB-C do laptopów to tylko jeden z elementów większego planu regulacyjnego. Unia Europejska już teraz zapowiada kolejne zmiany, które mają wejść w życie w 2028 roku. Tym razem chodzi o konstrukcję samych zasilaczy. Producenci będą zobowiązani do projektowania ich w taki sposób, aby przewód zasilający był odłączalny. Dzięki temu w przypadku uszkodzenia kabla użytkownik nie będzie musiał wymieniać całej ładowarki. To oczywiście przełoży się zarówno na niższe koszty, jak i mniejszą ilość odpadów elektronicznych.

Nowe regulacje wpisują się w długofalową politykę ograniczania wpływu elektroniki na środowisko. Każdego roku na rynek trafiają bowiem miliony ładowarek, z których wiele szybko staje się zbędnych po zmianie urządzenia. Ujednolicenie standardów oraz wymuszenie bardziej modułowej konstrukcji akcesoriów ma realnie zmniejszyć skalę tego problemu.

Źródło: RMF24 / Zdjęcie otwierające: Unsplash (@blakestaniland)

⁨Sylwia Tokarz⁩Z wykształcenia geolog złożowy, ale zawodowo zajmuje się szeroko pojętym pisaniem. Miłośniczka podróży, szczególnie upodobała sobie słoneczną Italię.