Kieszonkowy huragan. Ten gadżet zmieści się wszędzie i wydmucha każdy brud

⁨Sylwia Tokarz⁩Skomentuj
Kieszonkowy huragan. Ten gadżet zmieści się wszędzie i wydmucha każdy brud

Na platformach crowdfundingowych pojawiło się urządzenie, które może całkowicie odmienić codzienne dbanie o czystość elektroniki oraz wnętrza samochodów. Blast Air, reklamowany jako pierwszy bezprzewodowy system aero wielkości karty płatniczej, oficjalnie wystartował ze swoją kampanią i z miejsca przyciągnął uwagę entuzjastów technologii. Ten miniaturowy gadżet łączy w sobie potężną siłę podmuchu z niespotykaną dotąd mobilnością. Co potrafi to kieszonkowe urządzenie i dlaczego warto na nie zwrócić uwagę?



130 tysięcy obrotów w obudowie wielkości karty. Blast Air chce zastąpić sprężone powietrze

Głównym wyróżnikiem Blast Air na tle dotychczasowych, tradycyjnych dmuchaw na sprężone powietrze jest jego unikalny system zasilania oraz niezwykle kompaktowa konstrukcja. Urządzenie waży zaledwie 212 gramów i swoimi wymiarami przypomina kartę bankomatową. Dzięki temu bez problemu mieści się w schowku samochodowym, kieszeni spodni czy torbie fotograficznej.

Inżynierowie odpowiedzialni za ten projekt stworzyli pierwszy na świecie system bezprzewodowego ładowania w pełni kompatybilny z powszechnym protokołem Qi. W praktyce oznacza to, że gadżet współgra z niemal wszystkimi bezprzewodowymi ładowarkami montowanymi fabrycznie w nowoczesnych samochodach. Wystarczy odłożyć go na półkę indukcyjną w konsoli centralnej, aby był zawsze w pełni naładowany i gotowy do natychmiastowego działania.



Za niesamowitą wydajność odpowiada precyzyjny, bezszczotkowy silnik. Rozpędza on specjalnie zaprojektowane łopatki wentylatora do zawrotnej prędkości 130 000 obrotów na minutę. Pozwala to na wygenerowanie strumienia powietrza o prędkości dochodzącej do 65 metrów na sekundę. To bez problemu wystarcza do błyskawicznego usunięcia uporczywego kurzu z głębokich zakamarków kokpitu, klawiatury komputera czy kratek nawiewu.

Zapomnij o kurzu w klawiaturze i aucie. Nadchodzi bezprzewodowa rewolucja aero

Projektantom Blast Air nie zależało jednak tylko na ogromnej siły nadmuchu. Położyli również ogromny nacisk na wielozadaniowość oraz bezpieczeństwo czyszczonych komponentów. Urządzenie zostało wyposażone w zaawansowany filtr o gęstości 200 meszy (oczek na cal liniowy) oraz dedykowaną, miękką dyszę z silikonu medycznego. To pozwala na zatrzymanie aż 99,97% mikrocząsteczek kurzu z zasysanego powietrza. Dzięki temu użytkownik uzyskuje strumień o absolutnej czystości, idealny do bezdotykowego i bezpiecznego oczyszczania delikatnego szkła obiektywów fotograficznych, matryc aparatów czy czułych sensorów laserowych bez ryzyka ich porysowania.

Ponadto dmuchawa potrafi wygenerować potężny przepływ powietrza na poziomie aż 1200 litrów na minutę. Sprawia to, że gadżet działa do pięciu razy szybciej niż standardowe pompki turystyczne. Pozwala tym samym na napompowanie pełnowymiarowej maty do spania lub materaca biwakowego w rekordowe 10 sekund.

Całość dopełnia minimalistyczny design. Wymienić tutaj warto pulsujący wskaźnik naładowania baterii oraz liniowy przycisk indukcyjny pozwalający płynnie sterować mocą trzech trybów pracy. Urządzenie posiada też mechaniczną blokadę podróżną, która skutecznie zapobiega przypadkowemu włączeniu się dmuchawy w plecaku.

Aktualna cena promocyjna dla wspierających została ustalona na poziomie 69 dolarów (w przeliczeniu około 260 złotych).

Źródło tekstu i zdjęcia otwierającego: Flextail

⁨Sylwia Tokarz⁩Z wykształcenia geolog złożowy, ale zawodowo zajmuje się szeroko pojętym pisaniem. Miłośniczka podróży, szczególnie upodobała sobie słoneczną Italię.