Do globalnej sprzedaży trafiła kamerka gimbalowa Insta360 Luna Pro, czyli przystępniejszy cenowo model w serii. Producent kusi nagrywaniem w 8K, a także odłączanym ekranem ułatwiającym rejestrowanie ujęć.
Insta360 Luna Pro trafia do europejskich klientów. DJI ma się czego bać?
Dotychczas polscy konsumenci mogli zamawiać wyłącznie droższy model Insta360 Luna Ultra, lecz teraz sytuacja uległa zmianie. Producent dał znać o globalnej dystrybucji nieco bardziej budżetowego wariantu, lecz posiadającego też sporo cech wspólnych. Za sprzęt należy zapłacić 529 euro, jako gratis dostaniecie też filtr na obiektyw. Jak to w przypadku tego typu produktów bywa, całość możemy poszerzyć o przeróżne akcesoria stworzone z myślą o np. vlogowaniu czy warunkach ekstremalnych. Najdroższy pakiet kosztuje 629 euro.
Tym razem firma postawiła na 1-calowy sensor z obiektywem Leica Summicron, co ma umożliwiać nagrywanie materiałów w 8K oraz zapewnić wsparcie dla technologii Dolby Vision. Do tego wszystkiego dochodzi 10-bitowy zapis w profilu I-LOG, więc nie będziecie raczej narzekać na słabe odwzorowanie kolorów.
Insta360 Luna Pro to też 4-nanometrowy chipset i dedykowany procesor wspomagający nagrywanie. Taka specyfikacja pozwala też na rejestrowanie spowolnionych ujęć w 1080p i 240 FPS. Kamerki gimbalowe muszą ponadto zapewniać solidną stabilizację, nie inaczej jest w tym przypadku. Dostajemy więc 3-osiową stabilizację, 2-krotny bezstratny zoom i 4-krotny zoom HighRes.

Sporo emocji wzbudza oczywiście 2-calowy odłączony ekran dotykowy pozwalający na łatwiejsze kręcenie ujęć i podgląd tego, co wychwytuje kamera. Znajdziemy tam przyciski fizyczne, choć nie brakuje też obsługi głosowej. Wisienką na torcie jest z kolei gwarancja pracy przez maksymalnie 4 godziny na jednym ładowaniu.
Źródło tekstu i zdjęcia otwierającego: Insta360