iPhone 17 Pro Max zakopany na 250 lat. Czy nadal będzie działał?

Piotr MalinowskiSkomentuj
iPhone 17 Pro Max zakopany na 250 lat. Czy nadal będzie działał?

Pod amerykańską ziemię trafiła specjalna kapsuła czasu, która zostanie odkopana dopiero w 2276 roku. Jedną z pamiątek umieszczonych wewnątrz stalowej konstrukcji jest pomarańczowy iPhone 17 Pro Max. Jak twierdzą eksperci, za 250 lat urządzenie będzie całkowicie bezużytecznym odpadem elektronicznym.



Czy iPhone w kapsule czasu ma jakiegokolwiek szanse na przetrwanie?

Wszystko to w ramach ambitnego projektu America250, gdzie swój udział mieli przedstawiciele wszystkich stanów i wybrani partnerzy. Cel przedsięwzięcia jest iście szlachetny: pokazanie przyszłym pokoleniom, jak wyglądało życie w naszych czasach. Nie zabrakło listów, monet czy technologicznych zdobyczy.

Wspomniany smartfon Apple pod ziemią ma nawet zapisane „cyfrowe artefakty” w aplikacji Notatki, by ludzie z przyszłości mogli dowiedzieć się nieco więcej na temat obecnego stanu rzeczy. Eksperci ostrzegają jednak, że za 250 lat urządzenie nie zostanie nawet uruchomione, a główną przyczyną jest bateria litowo-jonowa.



Degraduje się ona wraz z upływem czasu, chemiczne komponenty wewnątrz akumulatora zrobią swoje. Do tego dochodzi nikła szansa, że za 250 lat serwery Apple nadal będą działać. Zwrócona została też uwaga na postęp: zapewne w przyszłości ludzkość nie będzie już pamiętała o USB-C czy obecnych standardach w zakresie energii czy napięcia.

Samo zakopywanie elektroniki w ziemi także nie jest najlepszym pomysłem. Wilgoć okaże się bezlitosna dla smartfona, choć oczywiście urządzenie nadal będzie miało wartość symboliczną i kulturową. Trudno nie wspomnieć tutaj o kultowej kapsule Steve’a Jobsa, która w 2013 roku została odkopana po ponad 30 latach. Umieszczona tam myszka zamieniła się w odpad, lecz można ją obejrzeć w muzeum.

Nie możemy przewidzieć jak będzie wyglądać świat i technologia za 250 lat. Może nie zmieni się zbyt wiele, może dzisiejsze smartfony zostaną uznane za coś absurdalnie przestarzałego.

Źródło tekstu: America250, Forbes / Zdjęcie otwierające: unsplash.com (@jamesamolnar)

Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.