iPhone znów zostanie uznany za coś rewolucyjnego? Tak przynajmniej wynika z najnowszych pogłosek o planach wdrożenia holograficznego wyświetlacza do nadchodzących modeli smartfona. Technologię ma dostarczyć Samsung, lecz data pojawiająca się w doniesieniach wciąż brzmi dosyć odlegle.
iPhone niczym z filmów sci-fi. Premiera nieco odległa, ale nie aż tak
Zwiększona rozdzielczość czy częstotliwość odświeżania obrazu to naturalny i oczekiwany przez konsumentów postęp. Raczej nikt nie myśli, że kolejny smartfon otrzyma wyświetlacz gorszy od poprzedniego modelu. Próżno jednak doszukiwać się rewolucji i odkrywania koła na nowo. Co jeśli przełom jest naprawdę blisko?
Jak wynika z najnowszych doniesień, Samsung podobno pracuje nad technologią, która pozwoliłaby smartfonom na wykorzystanie holograficznych wyświetlaczy. Specjalna warstwa nano-strukturalna aktywowałaby specyficzny efekt głębi bez konieczności używania dedykowanych gogli i okularów.

Przygotowywane rozwiązanie wykorzystywałoby także śledzenie wzroku i technikę kierowania światła w kierunku oczu użytkownika pod określonymi kątami. Ten nietypowy smartfon ma nosić nazwę „Spatial iPhone” i podobno już jest rozwijany przez Apple. Technologia co prawda znajduje się na wczesnym etapie rozwoju, lecz powinna trafić do powszechnego użytku już niedługo.
Plotki sugerują 2030 rok, więc jeszcze trochę poczekamy. Termin ten nie wydaje się jednak jakoś szokująco odległy – zwłaszcza że dopiero w tym roku powinniśmy zobaczyć składanego iPhone’a. Wróćmy jeszcze na chwilę do holograficznego ekranu. Ten byłby zdolny do wyświetlania obrazów dających poczucie głębi i unoszenia się nad strukturą szkła.
Oczywiście taki efekt byłby dostępny wyłącznie dla wybranej zawartości, resztę widzielibyśmy w standardowym 4K i 2D. Tak czy inaczej – to kolejny krok w stronę mieszania wirtualnej i fizycznej rzeczywistości. Czas pokaże co z tego wyjdzie.
Źródło tekstu: PhoneArena / Zdjęcie otwierające: instalki.pl (Anna Borzęcka)