Drastyczny wzrost cen pamięci DRAM i NAND zmusza HP do radykalnych kroków. Laptopy zdrożeją nawet o 20%, a ich specyfikacje zostaną celowo obniżone. Producent walczy z kosztami produkcji, które w ciągu kilku miesięcy wzrosły niemal dwukrotnie.
Produkcja staje się coraz droższa, a klient cierpi
Sytuacja finansowa działu Personal Systems w HP stała się papierkiem lakmusowym kryzysu w branży IT. Jeszcze pod koniec 2025 roku koszt kości RAM stanowił około 15–18% całkowitych wydatków na materiały potrzebne do budowy komputera.
Prognozy na rok 2026 są jednak bezlitosne – ten wskaźnik wzrośnie do 35%. Oznacza to, że koszt najważniejszych podzespołów skoczył o 100% w ujęciu sekwencyjnym. Mimo że HP zamknęło pierwszy kwartał 2026 roku z przychodem 10,3 mld USD i solidnymi wzrostami sprzedaży, nadchodzące miesiące wymuszają drastyczną zmianę modelu biznesowego.
Aby utrzymać rentowność i nie dopuścić do pustek na półkach, HP wprowadza nową strategię produktową, która najbardziej uderzy w osoby szukające sprzętu z niskiej i średniej półki cenowej. Producent zamierza oferować konfiguracje z mniejszą ilością pamięci RAM oraz rezygnować z części dodatkowych funkcji w popularnych modelach.

Mimo tych oszczędności, analitycy i tak przewidują wzrosty cen końcowych dla klientów o 15% do 20%. Najgorszy moment pod względem dostępności towaru i cen ma przypaść na drugą połowę roku fiskalnego. Spekuluje się, że problemy z dostawami i niestabilność cenowa mogą potrwać nie tylko przez cały 2026 rok, ale nawet do roku 2027.
HP nie ogranicza się tylko do przerzucania kosztów na klientów
Gigant wdraża też zmiany w strukturze kosztów wytworzenia. Jednym z kluczowych ruchów jest skrócenie czasu testowania i certyfikacji nowych materiałów o połowę. Pozwala to błyskawicznie wprowadzać zamienniki od różnych dostawców i unikać przestojów w fabrykach.
Amerykanie stawiają również na tzw. różnorodność krzemową, czyli elastyczny dobór procesorów, by móc budować laptopy mimo braków w innych segmentach. Dodatkowo w procesy planowania transportu włączono sztuczną inteligencję. AI pomaga optymalizować dostawy, co pozwoliło obniżyć wydatki na logistykę i częściowo zrównoważyć drożejącą elektronikę.
Prognozy są jednak pesymistyczne. HP spodziewa się, że cały rynek komputerów osobistych odnotuje w tym roku kalendarzowym dwucyfrowy spadek sprzedaży. Wynika to bezpośrednio z faktu, że klienci będą mniej chętni do zakupu droższego sprzętu o gorszych parametrach.
Marka posiada pewną poduszkę finansową, ponieważ jedna trzecia ich zarobku pochodzi z usług IT i akcesoriów, które nie zależą bezpośrednio od cen pamięci. Jednak dla typowego użytkownika diagnoza jest dosyć smutna. Era tanich i dobrze wyposażonych laptopów kończy się na rzecz droższych urządzeń o mocno ograniczonych możliwościach technicznych.
Idąc do sklepu po laptopa z 16 lub 32 GB pamięci RAM, możecie wrócić z komputerem wyposażonym w zaledwie 8 GB.
Źródło: Ars Technica / Zdj. otwierające: Unsplash (@jerrografie)