Pixel 10 ujawniony. Google przerywa milczenie i potwierdza plotki

Piotr MalinowskiSkomentuj
Pixel 10 ujawniony. Google przerywa milczenie i potwierdza plotki

Google postanowiło przerwać milczenie poprzez publikację krótkiego materiału prezentującego wygląd nadchodzącego smartfona. Klip przedstawia wariant Pixel 10 Pro i osoby regularnie śledzące pojawiające się plotki raczej nie będą widokiem zaskoczone. Urządzenie wygląda dokładnie tak, jak od miesięcy wyławiane przecieki – amerykański koncern najwidoczniej stwierdził, że nie ma sensu trzymać pod kluczem czegoś, co już dawno wyszło z pudełka.



Pixel 10 wygląda bardzo znajomo, ale czy to coś złego?

Decyzja podjęta przez producenta może – mimo wszystko – nieco dziwić. Wydarzenie noszące nazwę Made by Google odbędzie się bowiem dopiero 20 sierpnia 2025 roku. Właśnie tam poznamy wszystkie szczegóły dotyczące tytułowej serii smartfonów. Mowa oczywiście o specyfikacji technicznej, jak i ekskluzywnych funkcjach – także tych napędzanych przez sztuczną inteligencję. Świętowanie premiery postanowiono najwyraźniej rozpocząć nieco wcześniej.

Długo wyczekiwany moment nadejdzie zatem za niecały miesiąc. Jeśli planujecie wyposażyć się w Pixel 10 Pro, to teraz możecie bliżej przyjrzeć się sprzętowi. Wygląd ujawniono bowiem na łamach krótkiego teasera, który tak naprawdę potwierdza to, co wiedzieliśmy od dawna. Niektóre medialne źródła sądzą, iż materiał ukazuje podstawowy model. Nie jest tak – można się o tym przekonać zerkając pod lampę błyskową. Widnieje tam czujnik temperatury dostępny wyłącznie w droższym wariancie.



Widoczny smartfon występuje w wariancie kolorystycznym Moonstone (niebiesko-szary) i trzeba przyznać, że urządzenie wygląda naprawdę estetycznie. Choć osobiście preferuję bardziej pastelowe odcienie, to takim telefonem bym nie pogardził. Google po raz kolejny stawia na subtelność i elegancję. Dlatego też doczekamy się polerowanych krawędzi – zarówno ramek obudowy, jak i wyspy aparatów. Zresztą, zobaczcie sami.

Czego możemy spodziewać się po nowych smartfonach?

Nadchodząca seria urządzeń nie będzie przesadnie różnić się od obecnej generacji. Koncern najwyraźniej jest dumny z obecnego designu i planuje ciągnąć schemat tak długo, jak to możliwe. Istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że podstawowy model otrzyma zestaw tylnych aparatów składający się z trzech obiektywów. Możemy też spodziewać się kilku dodatkowych wariantów kolorystycznych, jak i dostrzegalnego wzrostu wydajności.

Przełomu raczej nie będzie, ale raczej mało kto spodziewał się rewolucji. Google wręcz na pewno zasypie użytkowników nowymi funkcjami napędzanymi przez sztuczną inteligencję. Trudno jednak obecnie stwierdzić jak spora ich część będzie ekskluzywna dla serii Pixel 10.

Strona promocyjna (link w źródłach poniżej) pojawiła się we wielu krajach. Polska jest niestety wyjątkiem od reguły, co nie wróży nic dobrego. Pozostaje mieć nadzieję, że to tylko nic nieznaczący przypadek. Zapewne sporo mieszkańców naszego kraju już odkłada pieniądze na nowy smartfon ze stajni amerykańskiego giganta.

Źródło: Google / Zdjęcie otwierające: Google


Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.