Cztery flagowce zamiast trzech? Samsung może niebawem zmienić swoje plany wydawnicze

Piotr SojskiSkomentuj
Cztery flagowce zamiast trzech? Samsung może niebawem zmienić swoje plany wydawnicze

Dotychczasowy podział flagowych smartfonów z Korei Południowej może wkrótce przejść do historii. Pojawiły się doniesienia, że Samsung planuje wprowadzenie zupełnie nowego urządzenia do swojej najważniejszej linii produktowej. Model, który miałby zadebiutować jako Galaxy S27 Pro, zapowiada się na bezpośrednią odpowiedź dla strategii stosowanej przez Apple w swoich smartfonach. Dla samych użytkowników, cóż – mogłoby to oznaczać przede wszystkim większą swobodę wyboru. 



Południowokoreański serwis ETNews opublikował raport, z którego wynika, że Samsung przygotowuje linię Galaxy S27 jako zestaw złożony z czterech modeli. To wyraźne odejście od struktury obejmującej wersję standardową, Plus oraz Ultra. Taki układ towarzyszył nam od czasów rodziny Galaxy S20. Wprawdzie seria Galaxy S25 stanowiła pewien wyjątek z powodu eksperymentalnego Galaxy S25 Edge, jednak kolejna generacja całkowicie pominęła wariant czwarty.

Nowy format i ekran, jakiego dotąd nie było 

Kluczem do zrozumienia nowej strategii Samsunga może być między innymi przekątna wyświetlacza. Z przecieków wynika, że model Pro otrzyma ekran OLED o wielkości 6,47 cala. To zupełnie nowy rozmiar, którego Samsung nigdy wcześniej nie stosował w swojej historii urządzeń z serii Galaxy S. W praktyce oznacza to, że telefon będzie większy od modelu bazowego S26, ale jednocześnie pozostanie mniejszy niż Galaxy S26+. Taki zabieg może więc spowodować, że Galaxy S27 Pro idealnie wpisze się w schemat znany z obozu swojego największego konkurenta. Niewykluczone, że Samsung świadomie chce podążyć ścieżką wytyczoną przez iPhone’a Pro, oferując klientom smartfon o najwyższych parametrach, zamknięty w nieco mniejszej obudowie niż flagowiec z najwyższej półki. 



Specyfikacja flagowca, ale bez jednego dodatku 

Co możemy znaleźć we wnętrzu nowego urządzenia? Raport sugeruje, że smartfon przejmie większość podzespołów z najdroższego modelu Ultra. Użytkownicy mogą spodziewać się obecności topowego procesora marki Snapdragon oraz ulepszonego zaplecza fotograficznego. Pojawi się jednak pewne zasadnicze ograniczenie. Zgodnie z doniesieniami, model Pro nie zaoferuje obsługi rysika S Pen, który od lat stanowi znak rozpoznawczy oraz stały element wyposażenia najdroższych wariantów Ultra. Trudno mieć o to jednak jakiekolwiek pretensje. Jeśli pojawiające się informacje okażą się prawdziwe, będzie jasne, że Samsung chce „opakować” kawał solidnego smartfona w mniejszej, niż dotychczas obudowie, dając swoim klientom dodatkowy wariant do wyboru. Nigdzie nie było mowy o tworzeniu czegoś w rodzaju „Ultra-mini”, aby na siłę wciskać do tego jeszcze rysik. 

Co by się nie działo, musimy pamiętać, że podane informacje opierają się na przeciekach. Przeciekach, które aktualnie znajdują się na bardzo wczesnym etapie. Samsung oficjalnie jeszcze niczego nie potwierdził, jeśli chodzi o ilość i charakterystykę modeli obecnych w przyszłorocznej serii S27. Niemniej jednak rzekome pojawienie się wariantu Galaxy S27 Pro mogłoby wprowadzić ciekawe odświeżenie do oferty flagowców przeznaczonych na przyszły rok.

Źródło: ETNews via Digital Trends / Zdj. otwierające: instalki.pl (Anna Borzęcka)


reklama - polecane wideo



Piotr SojskiPołączenie pasji do nowych technologii i pisania to dla niego naturalny kierunek. Pamięta czasy, kiedy posiadanie telefonu komórkowego było luksusem. Obecnie skupia się na ekosystemie Apple.