Fujitsu wygasi linię swoich komputerów. Firma zmienia priorytety

Paweł BliźniukSkomentuj
Fujitsu wygasi linię swoich komputerów. Firma zmienia priorytety

Japoński gigant technologiczny przygotowuje się do najbardziej radykalnego zwrotu w swojej stuletniej historii. Fujitsu oficjalnie ogłosiło, że do 2035 roku całkowicie wygasi produkcję i wsparcie dla legendarnych mainframe’ów – potężnych maszyn, które przez dekady stanowiły kręgosłup światowej bankowości i administracji.



Zamiast nich, firma stawia wszystko na jedną kartę. Superkomputery AI oraz technologię kwantową, które mają stać się nowym fundamentem globalnego bezpieczeństwa i biznesu.

Nowe filary. Procesory „Monaka” i komputery kwantowe

Decyzja o porzuceniu mainframe’ów nie jest podyktowana ich awaryjnością, ale zmieniającym się światem. Utrzymanie tych kolosów staje się coraz droższe, a ich sztywna architektura nie nadąża za potrzebami nowoczesnego sektora finansowego.



Fujitsu nie zamierza jednak zostawić luki na rynku. Nowym silnikiem firmy będą procesory o nazwie „Monaka” oraz zaawansowane układy do wnioskowania maszynowego tworzone we współpracy z francuskim Scaleway. To one mają zasilać superkomputery nowej generacji. Przejmą zadania mainframe’ów, oferując przy tym niespotykaną dotąd moc obliczeniową niezbędną do obsługi sztucznej inteligencji.

Równolegle Fujitsu inwestuje potężne środki w komputery kwantowe. Firma zakłada, że do 2035 roku – czyli dokładnie w setną rocznicę swojego powstania – technologia ta wyjdzie z fazy eksperymentalnej. To wtedy ma stać się rynkowym standardem.

Nie chodzi tu tylko o komercję. Japoński gigant widzi w tym klucz do bezpieczeństwa narodowego. Prowadzone są już zaawansowane rozmowy z sektorami obronnymi Japonii, Wielkiej Brytanii i Australii. AI i kwanty mają w nadchodzącej dekadzie stać się gwarantem stabilności globalnej. Fujitsu stawia się w roli strategicznego partnera dla najważniejszych sojuszy wojskowych świata.

Fujitsu całkowicie zmienia model swojej działalności

Prezes Takahito Tokita kończy z klasycznym modelem „płacenia za godziny” pracy informatyków. Nowa marka „Uvance” ma oferować usługi doradcze i IT w modelu abonamentowym, gdzie klient płaci za realne efekty, a nie za czas spędzony nad projektem. To konieczny krok, by ustabilizować przychody, które do tej pory były zbyt mocno uzależnione od domykania kontraktów pod koniec roku budżetowego.

Zmiany dotykają też fundamentów japońskiej kultury pracy. Fujitsu jako jedna z pierwszych wielkich korporacji w Japonii odeszła od tradycyjnego, masowego naboru absolwentów prosto po studiach. Zamiast tego firma poluje na konkretnych specjalistów z unikalnymi kompetencjami.


Ponadto Fujitsu wdraża własne systemy AI do zarządzania firmą, działając według zasady „najpierw sprawdź na sobie”. Zanim zaczną oferować te rozwiązania klientom, chcą na własnym przykładzie udowodnić, że sztuczna inteligencja potrafi skuteczniej podejmować decyzje biznesowe niż tradycyjny zarząd. Choć roczne przychody firmy lekko spadły, zysk skoczył o 31% – co sugeruje, że taka taktyka zaczyna przynosić korzyści.

Źródło: The Register / Zdj. otwierające: X (@FujitsuOfficial)

Paweł BliźniukLinuksiarz, który lubi grzebać w sprzęcie i pisać o szeroko pojętej technologii. Uwielbia wszystko, co zawiera płytki PCB. Wielbiciel retro‑konsolek i ThinkPad'ów. Uzależniony od muzyki i gier roguelike. Wolne chwile poświęca na bieganie. Artykuły zaczął pisać jeszcze przed erą AI.