Fujifilm świętuje 40-lecie QuickSnap. Nowe aparaty za mniej niż 100 złotych

Paweł BliźniukSkomentuj
Fujifilm świętuje 40-lecie QuickSnap. Nowe aparaty za mniej niż 100 złotych

Fujifilm świętuje okrągłą czterdziestkę swojego kultowego, jednorazowego aparatu QuickSnap. Z tej specjalnej okazji producent szykuje dla miłośników analogu dwie zupełnie nowe odsłony tego klasycznego sprzętu. Jesienią bieżącego roku na sklepowych półkach zadebiutują warianty: jeden dedykowany monochromatycznym kadrom, drugi zaś stworzony z myślą o ekstremalnych przygodach. To powrót do korzeni, ale w odświeżonej formie, dopasowanej do współczesnych oczekiwań i trendów.



Fujifilm QuickSnap narodził się w 1986 roku

Cztery dekady to kawał czasu w jakiejkolkolwiek branży, a w świecie technologii to wręcz wieczność. QuickSnap, debiutując dawno temu, szybko podbił serca użytkowników, oferując prostotę i natychmiastową gratyfikację.

Pierwszym z prezentowanych nowości jest model sygnowany jako QuickSnap Black and White. Jak nazwa jasno sugeruje, ta edycja klasycznego kompaktu oferuje możliwość uchwycenia obrazów w ponadczasowej, czarno-białej estetyce. Wewnątrz tej prostej konstrukcji znajdziecie negatyw o czułości ISO 400, wystarczający na 27 klatek. Urządzenie wyposażono również we wbudowaną lampkę błyskową, którą aktywuje się za pomocą wygodnego przełącznika. Jej zasięg to około trzech metrów.



Druga propozycja to QuickSnap Active, sprzęt stworzony dla miłośników aktywnego spędzania czasu. Tu mamy do czynienia z aparatem jednorazowym, który śmiało można zabrać na plażę, basen czy nawet pod wodę. Odporna na uszkodzenia obudowa ochronna z praktycznym paskiem na nadgarstek to gwarancja, że ten mały wojownik przetrwa większość wakacyjnych eskapad.

W środku Active’a pracuje kolorowy negatyw, znacznie bardziej czuły niż w wersji monochromatycznej – ten model oferuje ISO 800. Zapomnijcie jednak o wbudowanym fleszu, bo niestety go tutaj zabrakło. Ale za to ten model potrafi znieść zanurzenie na głębokość do 10,5 metra, co jest naprawdę imponującym wynikiem jak na prosty, jednorazowy pstrykacz. Czyli, krótko mówiąc, jeśli planujecie podwodne selfie z rekinem, to QuickSnap Active może być waszym najlepszym kumplem.

Po co komu filtry, ekspozycja czy ostrość? Po prostu zrób zdjęcie

Oba wspomniane modele, QuickSnap Black and White oraz QuickSnap Active, zaoferują użytkownikom możliwość wykonania 27 fotografii. Jest to standardowa liczba, którą znamy z wcześniejszych iteracji tej linii produktów. Różnice, jak już wspominaliśmy, sprowadzają się do rodzaju filmu, jego czułości, obecności lampy błyskowej oraz, co najważniejsze w przypadku Active, do stopnia ochrony przed wodą. A jak wygląda kwestia wydatków i dostępności?

Za QuickSnap Black and White przyjdzie nam zapłacić 22,90 USD (~86 PLN), natomiast wodoodporny QuickSnap Active to nieco większy wydatek rzędu 24,75 USD (około 94 PLN). Oba te urządzenia pojawią się na rynku jesienią 2026 roku.

W dobie perfekcyjnych, cyfrowych zdjęć z aparatów w smartfonach, te proste, jednorazówki zyskują na popularności. Ludzie szukają odskoczni od algorytmów, filtrów i retuszu, pragnąc powrotu do „prawdziwej”, spontanicznej fotografii. Po prostu celujesz i klikasz – bez zastanawiania się nad ustawieniami czy kompozycją. Tutaj efekt końcowy zawsze jest niespodzianką.

Źródło: Endgadget, Fujifilm / Zdj. otwierające: YouTube (@FUJIFILMglobal)

Paweł BliźniukLinuksiarz, który lubi grzebać w sprzęcie i pisać o szeroko pojętej technologii. Uwielbia wszystko, co zawiera płytki PCB. Wielbiciel retro‑konsolek i ThinkPad'ów. Uzależniony od muzyki i gier roguelike. Wolne chwile poświęca na bieganie. Artykuły zaczął pisać jeszcze przed erą AI.