Zakup nowego PC będzie wkrótce oznaczać jeszcze większy wydatek. Producenci procesorów zmieniają cenniki, a podwyżki nie omijają nawet starszych modeli.
Jak donosi tajwański Commercial Times, powołując się na źródła z łańcucha dostaw, Intel podniósł ceny wybranych procesorów. Największe zmiany dotyczą rodziny Panther Lake, gdzie wzrosty wynoszą od 15 do 20%. Nie chodzi jednak o wszystkie modele, a przede wszystkim o droższe warianty z rozbudowanym zintegrowanym układem graficznym (tzw. iGPU). Dla Niebieskich to już trzecia podwyżka cen w tym roku.
Sektor AI zajmuje niemal całe moce produkcyjne i płaci więcej niż inni
Na tym jednak nie koniec. Procesory Meteor Lake i Arrow Lake podrożały podobno o 5 do 10%, a w przypadku starszych rodzin Alder Lake oraz Twin Lake mówi się o wzrostach rzędu 10 do 20%. Przyczyną mają być rosnące koszty produkcji półprzewodników.
I o ile główna część obliczeniowa u Niebieskich powstaje we własnych zakładach w USA, tak pozostałe kafelki – SoC, I/O czy mocniejsze iGPU – wytwarza TSMC. I to właśnie Tajwańczycy podnieśli ceny, co Amerykanie przenoszą na partnerów i konsumentów. Problem jest szczególnie dotkliwy dla chipów, które korzystają z najnowszych litografii.

Sytuacja nie ogranicza się do jednego producenta. To samo źródła zdradza, iż Qualcomm z początkiem października podniósł ceny platform Snapdragon X i Snapdragon X2 Elite o ok. 10%. Podobne kroki rozważa też AMD, które zamierza zmienić cenniki wybranych procesorów Ryzen oraz EPYC. Tutaj również mówi się o pułapie 10%.
A czemu TSMC podnosi ceny? Bo popyt przewyższa podaż. Zapotrzebowanie ze strony sektora AI, w szczególności akceleratorów od NVIDII, jest tak duże, że tajwański gigant wyprzedał wszystkie swoje moce produkcyjne. Zaczyna się więc dokręcanie śruby by pozbyć się „płotek”, a zostawić tylko najbardziej dochodowych klientów.
Czy laptopy, komputery stacjonarne i podzespoły komputerowe podrożeją o tyle samo? Trudno powiedzieć. Intel, Qualcomm czy AMD mogą wziąć część podwyżek na siebie. Tak czy siak ceny w sklepach z pewnością wzrosną. A dodając do tego już i tak szalenie drogie SSD, RAM oraz karty graficzne, mało kogo będzie stać na nowy sprzęt.
Źródło: CTEE / Zdj. otwierające: Przemysław Banasiak