Dreame pokazuje smartfony ze złota. To sprzęt dla chińskiej szlachty

Paweł BliźniukSkomentuj
Dreame pokazuje smartfony ze złota. To sprzęt dla chińskiej szlachty

Marka Dreame, kojarzona dotychczas głównie z odkurzaczami, wchodzi na terytorium zarezerwowane dla luksusowej biżuterii. Seria Aurora to nowa, jubilerska odsłona ich flagowych smartfonów, w której obudowy wykonano z litego złota i wysadzono diamentami.



Urządzenie stanowi propozycję dla osób szukających symbolu statusu opartego na tradycyjnej chińskiej mitologii.

Dreame Aurora to biżuteria z funkcjami smartfona

Choć technicznie to wciąż maszyny prawdopodobnie bazujące na modelu RS1 i Nubii Z80 Ultra, w tym przypadku specyfikacja schodzi na dalszy plan. Tu płaci się za surowiec i rzemiosło. Do wyboru są trzy wersje: Phoenix, Golden Dragon oraz Golden Horse.



Według doniesień z portalu Weibo – nie mówimy o pozłacanym aluminium, lecz o obudowach z czystego kruszcu inkrustowanych kamieniami szlachetnymi. Smocze łuski w wersji Golden Dragon są ponoć wykańczane ręcznie, co czyni te urządzenia bardziej eksponatami do sejfu niż sprzętem do codziennego scrollowania mediów społecznościowych.

Tym ruchem Dreame chce ostatecznie zerwać z wizerunkiem producenta wyłącznie sprzętu AGD. Firma agresywnie buduje nowy ekosystem. Obok telefonów znanych z polskiej premiery, w ofercie pojawiają się już smart ringi i kamery sportowe. Seria Aurora to jednak projekt czysto wizerunkowy. Ma sprawić, by klient przestał kojarzyć logo Dreame z robotem sprzątającym, a zaczął widzieć w nim prestiż.

Co ważne, strategia ta celuje w konkretną niszę. Luksusowe edycje smartfonów to w Chinach rynek wart miliardy dolarów, gdzie unikalność urządzenia jest ważniejsza niż jego cena czy system operacyjny.

To ryzykowna gra. Środowisko technologiczne jest podzielone – jedni podziwiają odwagę, inni wyśmiewają design, nazywając go „odpustowym” i porównując do projektów firmy Caviar.

Kto to kupi?

No właśnie. Osobiście nie znam ani jednej osoby, która zapytana o ten smartfon odpowiedziałaby: „muszę go mieć”. Siebie również stawiam wśród tych, którzy postrzegają takie produkty po prostu jako kicz. Dla mnie wygląd telefonu zawsze miał charakter drugorzędny.


Aurora to jednak opcja wyłącznie dla kolekcjonerów i wąskiej grupy najbogatszych nabywców, którzy chcą posiadać coś, czego nie da się znaleźć w żadnym zwykłym elektromarkecie.

Źródło: PhoneArena, Weibo / Zdj. otwierające: Weibo

Paweł BliźniukLinuksiarz, który lubi grzebać w sprzęcie i pisać o szeroko pojętej technologii. Uwielbia wszystko, co zawiera płytki PCB. Wielbiciel retro‑konsolek i ThinkPad'ów. Uzależniony od muzyki i gier roguelike. Wolne chwile poświęca na bieganie. Artykuły zaczął pisać jeszcze przed erą AI.