Nowy standard ładowania rodem z Chin
Obecnie producenci smartfonów i elektroniki w ogóle korzystają z różnych standardów ładowania. Niektóre firmy stawiają na rozwiązania autorskie, inne zaś na zunifikowane. Xiaomi HyperCharge, OnePlus War Charge, OPPO Super Vooc współegzystują z nieco bardziej uniwersalnym USB Power Delivery, czy też Qualcomm Quick Charge, które Samsung, czy też Motorola sygnują swoimi markami. Teraz Huawei, Oppo, Vivo i Xiaomi chcą ponoć postawić na standard ładowania rodem z Chin. Nosi nazwę UFCS – Universal Fast Charging Specification.
Chińskie Stowarzyszenie Standardów Komunikacyjnych wydało kilka dni temu pierwszą partię 11 certyfikatów dotyczących szybkiego ładowania. Pośród certyfikowanych urządzeń znalazły się te od wymienionych w poprzednim akapicie czterech chińskich gigantów. Nad standaryzacją pracują m.in. China Academy of Information and Communications Technology (CAICT), Silicon Power, Rockchip, LiHui Technology i Angbao Electronics.
Nowy standard uniwersalnego szybkiego ładowania został ustanowiony w celu promowania rozwoju tej technologii w pięciu głównych aspektach:
- Kontynuowanie ulepszanie szybkiego ładowania i rozszerzanie jego wsparcia dla różnych aplikacji.
- Promowanie przekształcenie standardów grupowych szybkiego ładowania w pojedyncze uniwersalne standardy, które będą obowiązywać na skalę przemysłową.
- Pomoc w śledzeniu postępu międzynarodowej standaryzacji szybkiego ładowania i doprowadzenie chińskich standardów do poziomu międzynarodowych po to, by uczynić chiński standard standardem światowym.
- Pomoc w propagowaniu ujednoliconego standardu szybkiego ładowania pośród jak największej liczby firm.
- Pomoc w identyfikacji i certyfikacji rozwiązań stron trzecich.
Universal Fast Charging Specification stopnia pierwszego to ładowanie z mocą maksymalną 40 W. Poziom drugi to ładowanie z mocą 65 W – wystarczającą do sprawnego ładowania niektórych laptopów. Nie są to rekordowe wartości, ale producenci pokroju Apple i Samsunga nadal nie oferują konsumentom nawet takich parametrów.
Źródło: Gizmochina
