Chiński producent laptopów oszukał klientów. Ryzen w centrum afery

Paweł BliźniukSkomentuj
Chiński producent laptopów oszukał klientów. Ryzen w centrum afery

Wygląda na to, że Chuwi zagrało nieczysto. Niedawno w sieci, a konkretnie na Reddicie, zawrzało od plotek, że z laptopami CoreBook X jest coś nie tak. Użytkownicy wściekali się, że sprzęt muli bardziej, niż wynikałoby to z papierowej specyfikacji, więc redakcja Notebookcheck postanowiła to sprawdzić.



To, co odkryli, stawia producenta w fatalnym świetle – pod maską znaleźli co prawda układ Ryzen, jednak zupełnie inny niż ten, za który klienci zapłacili.

Mała różnica w cyferkach i zagadkowy BIOS

Ekipa z Notebookcheck nie zamierzała wierzyć cyferkom na ekranie. Rozkręcili laptopa, zdemontowali chłodzenie i dobrali się prosto do krzemu. Na procesorze widniał kod OPN 100-000000375, co po szybkim sprawdzeniu w bazie AMD rozwiało wszelkie wątpliwości: to Ryzen 5 5500U, czyli starsza architektura Zen 2. Tymczasem Chuwi w każdej reklamie obiecywało znacznie nowszy układ Ryzen 5 7430U oparty na architekturze Zen 3.



Najgorsze w tym wszystkim jest to, że tego szwindla nie dało się wykryć zwykłym programem diagnostycznym. Ktoś w Chuwi zadał sobie sporo trudu, by tak zmodyfikować oprogramowanie układowe (BIOS). Windows, CPU-Z czy HWiNFO64 posłusznie wyświetlają fałszywą nazwę nowszego modelu.

To nie jest tylko kwestia innej nazwy w systemie. Przez to, że Chuwi wsadziło starszego Ryzena, laptop ma o połowę mniejszą pamięć cache L3 (8 MB zamiast 16 MB) i niższe taktowanie boost (4.0 GHz zamiast 4.3 GHz). Co więcej, architektura Zen 2 posiada podzieloną strukturę CCX (2x 4 MB). To drastycznie zwiększa opóźnienia w porównaniu do zunifikowanej pamięci w Zen 3.

Testy wydajności prezentują się następująco:

  • Cinebench R23 (Single Core): CoreBook X wykręcił zaledwie 1165 pkt, podczas gdy prawdziwy 7430U osiąga średnio 1305 pkt (12% różnicy).
  • Geekbench 5.5 (Multi-Core): Laptop zdobył 5160 pkt, przy średniej dla 7430U na poziomie 5610 pkt.
  • Ogólna wydajność: Sprzęt jest średnio o 10% wolniejszy, co w połączeniu z jednokanałową pamięcią RAM sprawia, że komfort pracy jest znacznie niższy od obiecanego.

Klienci zapłacili za nowoczesną technologię, a dostali towar, który ktoś programowo przepudrował, by ukryć oszczędności na podzespołach.

Jeśli złapią Cię za rękę – mów, że to nie Twoja ręka. Chuwi nie daje za wygraną

Co na to sam chiński producent? Udaje niewiniątko. Firma zaczęła kluczyć i zwalać winę na „różne partie produkcyjne” czy „problemy z magazynem”, nad którymi rzekomo nie panują. Trochę trudno w to uwierzyć. Nie da się „przez przypadek” tak zaprogramować firmware’u, żeby starszy procesor udawał nowszą generację. To wymagało świadomego wysiłku inżynierów, by oszukać nawet świadomego użytkownika.


Nawet po wybuchu skandalu marka próbuje ratować twarz. Producent zmienił nazwę na ogólnikowe „CoreBook X Ryzen 5”, ale w specyfikacji wciąż zostawili taktowanie 4.3 GHz, którego ten stary procesor nigdy nie osiągnie.

Źródło: Notebookcheck, Tom’s Hardware / Zdj. otwierające: Chuwi

Paweł BliźniukLinuksiarz, który lubi grzebać w sprzęcie i pisać o szeroko pojętej technologii. Uwielbia wszystko, co zawiera płytki PCB. Wielbiciel retro‑konsolek i ThinkPad'ów. Uzależniony od muzyki i gier roguelike. Wolne chwile poświęca na bieganie. Artykuły zaczął pisać jeszcze przed erą AI.