CapibaraZero to gadżet hackingowy jak Flipper Zero za ułamek ceny

Maksym SłomskiSkomentuj
CapibaraZero to gadżet hackingowy jak Flipper Zero za ułamek ceny

Jeżeli korzystacie z mediów społecznościowych, być może widzieliście reklamę urządzenia o nazwie Flipper Zero. To zdaje się najpopularniejsze urządzenie, oferujące hobbystom sprzętu elektronicznego możliwość „hakowania” przeróżnych urządzeń. Jego cena jest bardzo wysoka i z tego powodu stworzono alternatywę. CapibaraZero potrafi to samo co Flipper Zero, a kosztuje ułamek jego ceny.



CapibaraZero to otwartoźródłowa alternatywa dla Flipper Zero

Przypominający retro konsolę do gier gadżet Flipper Zero dość szybko zdobył serca domorosłych „hakerów” i osób zajmujących się cyberbezpieczeństwem. Dzięki niemu da się łatwo przejmować kontrolę nad sterowalnymi podczerwienią publicznymi urządzeniami, zdalnie otwierać porty ładowania samochodów Tesla i klonować figurki Nintendo Amiibo. Spektrum opcji jest gigantyczne. Sprzęt łączy funkcje RFID, RF, IR, emulacji HID, GPIO, 1-Wire oraz Bluetooth, dając posiadaczowi możliwość prowadzenia testów penetracyjnych i zabawy z różnymi systemami. CapibaraZero to tańsza alternatywa.

Flipper Zero
Flipper Zero. | Źródło: Flipper Zero

Dostępność Flippera Zero w dobrej cenie bywa ograniczona, a koszt zakupu nierzadko przekracza 1000 złotych. CapibaraZero kupić można za ok. 55 dolarów (ok. 220 złotych), co jest ceną trzykrotnie niższą od sugerowanej (169 dolarów) popularniejszego rywala. Projekt bazujący na płytkach Espressify ESP32-S3 można zakupić w całości jako LilyGo T-Embed CC1101 lub złożyć sobie gadżet samodzielnie.



W zależności od sprzętu użytkownika CapibaraZero obsługuje wiele różnych rodzajów ataków. Ponieważ ESP32-S3 ma domyślnie interfejs USB, Wi-Fi i Bluetooth, obsługiwane są Wi-Fi sniffing, EvilPortal, Bad USB i spamowanie BLE. Po dołożeniu odpowiednich modułów da się prowadzić nagrywanie SubGHZ, zrzut NFC i emulować sygnał podczerwieni.

Instrukcje na temat tego, jak zbudować Capibara Zero, znajdziecie tutaj.

Warto pamiętać, że sprzęt taki jak CapibaraZero nie powstał po to, aby nękać nim innych. Powinno się go wykorzystywać wyłącznie wewnętrznie i do czynienia dobra. Zostaliście ostrzeżeni

Źródło: CapibaraZero


Maksym SłomskiZ dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, z nowymi technologiami od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Obecnie newsman, tester oraz "ten od TikToka". Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i aktywnego uprawiania sportu. Wyznawca filozofii xD.