Bestcena.pl wprawdzie nie wznowiła sprzedaży, ale najpierw jej przedstawiciele zapowiedzieli, że „w najbliższych dniach wszyscy, którzy zamówili sprzęt elektroniczny otrzymają swoje smartfony lub zwrot pieniędzy”, a następnie ogłosili za pośrednictwem swojego fanpage’a na Facebooku, że paczki są w trakcie wysyłki.
Paradoksalnie, w sekcji komentarzy niektórzy konsumenci wyrażają niezadowolenie. Jedna z klientek sklepu napisała, że domagała się zwrotu pieniędzy, podała numer konta do zwrotu pieniędzy, zamówienie zostało anulowane, a mimo to otrzymała informację o wysyłce towaru. Inni krytykują brak kontaktu telefonicznego, mailowego oraz za pośrednictwem Messengera. Krytycy wytykają także brak oficjalnego komunikatu w przedmiocie kontrowersyjnego regulaminu sklepu.
Interesującym w całej sprawie jest to, że zaległe paczki są wysyłane – czyżby kontrola skarbowa się zakończyła i sklep mógł wznowić swoją działalność? Skoro tak, dlaczego nie kontynuuje sprzedaży? A może sklep finalizuje ostatnie zobowiązania, by ostatecznie wycofać się z polski lub zmienić model biznesowy?
Kolejne dni przyniosą z pewnością odpowiedzi na wiele pytań. Warto mieć na uwadze, że przed Bestcena.pl i działającym na podobnych zasadach Dragonist.pl ostrzegał ostatnio UOKiK.
