Apple wierzy, że składany iPhone będzie hitem. Zakup może graniczyć z cudem

⁨Sylwia Tokarz⁩Skomentuj
Apple wierzy, że składany iPhone będzie hitem. Zakup może graniczyć z cudem

Składany iPhone ma być największą rewolucją Apple od lat. Jednak najnowsze doniesienia od analityka Ming-Chi Kuo brutalnie obdzierają nas ze złudzeń. Druga połowa 2026 roku przyniesie powtórkę z premiery iPhone’a X. Co to oznacza dla klientów? Kosmiczną cenę, puste magazyny i wielomiesięczne opóźnienia w dostawach.



Prezentacja jesienią, zakupy zimą? Wszystko przez pustki w magazynach

Plany produkcyjne Apple na trzeci kwartał 2026 roku pokazują jasno – fabryki po prostu nie wyrabiają. Podczas gdy tradycyjne i bezpieczne w produkcji modele iPhone 18 Pro oraz Pro Max trafią do magazynów w liczbie ponad 20 milionów sztuk, składany smartfon powstanie w zaledwie 0,5 do maksymalnie 1 miliona egzemplarzy. Przy potężnych możliwościach Apple to zaledwie kropla w morzu.

Właśnie dlatego firma musi powtórzyć manewr sprzed lat i rozdzielić prezentację telefonu od jego faktycznej sprzedaży. Elastycznego iPhone’a zobaczymy na scenie podczas wrześniowej konferencji razem z resztą modeli z serii 18, jednak przedsprzedaż i wysyłka ruszą najprawdopodobniej dopiero pod koniec roku. Magazyny będą świecić pustkami, więc tradycyjny, szybki start sprzedaży w ogóle nie wchodzi w grę. Wszystkiemu winna jest technologia.



Dokładnie tak samo było w 2017 roku, gdy Apple walczyło z produkcją pierwszych ekranów OLED i systemu Face ID. Dzisiaj to skomplikowany proces tworzenia giętkiej matrycy blokuje taśmy montażowe i drastycznie ogranicza liczbę gotowych urządzeń.

Spekulanci już liczą zyski. Składany iPhone będzie kosztować majątek

Skrajnie ograniczona dostępność w połączeniu z zupełnie nowym doświadczeniem użytkownika wywindują pozycję rynkową tego urządzenia do poziomu towaru luksusowego. Ming-Chi Kuo, po rozmowach z operatorami komórkowymi oraz resellerami, prognozuje gigantyczny popyt, który utrzyma się co najmniej do końca 2026 roku. I to pomimo zaporowej ceny, którą analityk szacuje na poziomie od 2300 do nawet 2500 dolarów (ponad 9000 złotych).

Według prognoz składany iPhone wyprzeda się w kilka sekund po uruchomieniu zamówień. Czas oczekiwania na dostawę błyskawicznie wzrośnie do ponad miesiąca i utrzyma się na tym poziomie do końca grudnia. Tak drastyczny deficyt stworzy idealne warunki dla spekulantów. Dlatego ceny na rynku wtórnym mogą bez problemu przebić oficjalną kwotę o 50, a nawet 100%.

Prawdziwy test dla elastycznego flagowca nadejdzie dopiero na przełomie 2026 i 2027 roku. Wtedy opadną pierwsze emocje, minie gorączka przedświątecznych zakupów, a fabryki rozwiążą problemy z wydajnością linii produkcyjnych. Dopiero ten moment da jasną odpowiedź, czy klienci naprawdę chcą składanego smartfona Apple.

Źródło tekstu: X (@mingchikuo) / Zdjęcie otwierające: Unsplash (@jimmyjin)

⁨Sylwia Tokarz⁩Z wykształcenia geolog złożowy, ale zawodowo zajmuje się szeroko pojętym pisaniem. Miłośniczka podróży, szczególnie upodobała sobie słoneczną Italię.