Anker zaskoczył premierą nowego sprzętu. Ten inteligentny dzwonek do drzwi nie tylko wyświetla wideo, ale też posiada szereg funkcji AI zwiększających bezpieczeństwo i prywatność. Czy jednak można go nazwać czymś więcej niż tylko ciekawą nowinką?
Anker prezentuje nowe urządzenie, które robi znacznie więcej niż zwykły wizjer
Dzwonek do drzwi trudno nazwać czymś intrygującym – chociaż zapewne sporo osób lubi sprawdzać melodię dostępnych sprzętów podczas wizyty w sklepie. Jeśli do tego jesteście fanami technologii, przyszedł czas na prezentację czegoś dosyć nietypowego. Eufy Video Doorbell S4 to ciekawy gadżet wyposażony w widok VR, podobno po raz pierwszy w historii.

Co to oznacza w praktyce? Spoglądanie przez wbudowany wizjer ma zapewnić panoramiczny widok klatki schodowej lub ganku. Powinniśmy zatem czuć się tak, jakbyśmy byli już przed drzwiami. Zyskamy zatem znacznie bardziej szczegółowy wgląd w to, kto akurat zaszczycił nas swoją obecnością. Anker obiecuje 180-stopniowe pole widzenia i użycie sztucznej inteligencji w celu utrzymania gościa w centrum podglądu.
Całość zintegrowana jest oczywiście z mobilną aplikacją, gdzie zyskamy też widok VR – poruszanie smartfonem pozwoli przyjrzeć się otoczeniu. Do tego dochodzi też opcja komunikacji głosowej z odwiedzającą osobą czy możliwość 8-krotnego przybliżenia i rozdzielczość na poziomie 3072 x 3072.

Dzwonek do drzwi wykryje też ludzi, ruch, przesyłki i konkretne twarze. Doskonale będziecie zatem wiedzieć czy dzwoni akurat kurier czy przyjaciel – dostaniecie specjalne powiadomienie na telefon. To tak naprawdę dzwonek do drzwi jaki wyobrażałem sobie jako dziecko. Zawsze irytowałem się na ograniczone pole widzenia zwykłego „judasza” i marzyłem o wbudowanej kamerce i wyraźniejszym widoku.
Jedyną przeszkodą jest tu cena, gdyż za taką przyjemność od Anker trzeba zapłacić 299 dolarów.
Źródło tekstu i zdjęcia otwierającego: Anker