Słuchawki Apple AirPods Pro 3 zamiast aparatu słuchowego? To naprawdę działa. Moja babcia na własnych uszach przekonała się o ich skuteczności i nie zamieniłaby ich na nic innego.
Aparat słuchowy? Babcia nie chciała o nim słyszeć
Problemy ze słuchem mogą dotknąć każdego, niezależnie od wieku i warunków pracy. U mojej 87-letniej babci ubytek słuchu w ostatnim roku gwałtownie się pogłębił do tego stopnia, że rozmowy z seniorką stawały się coraz bardziej frustrujące. Nie, nie tyle dla najbliższych, ile przede wszystkim dla niej. Nieustanne prośby o powtórzenie wypowiedzi kierowane do rozmówców doprowadzały ją do szewskiej pasji. Mimo zaistniałej sytuacji długo musiałem namawiać ją na wyprawę na bezpłatne badanie słuchu.
W końcu się udało.
Wyprawa do laryngologa i przeprowadzone tam badanie ujawniły umiarkowanie znaczny ubytek słuchu w uchu lewym oraz umiarkowany w uchu prawym. Zalecono dwa aparaty słuchowe. Podstawowe modele polecanej w tym punkcie firmy Oticon wyceniono na około 2200 złotych za sztukę, po uwzględnieniu dofinansowania. Widząc minę babci, wiedziałem już, że czeka mnie trudna przeprawa.

Obsługa aparatu odstraszyła moją babcię
Moja babcia ma fatalne czucie w opuszkach palców. Widząc zaproponowany jej aparat i myśląc o perspektywie jego obsługi zareagowała na pomysł zdecydowanie negatywnie. I nie, nie chodziło wcale o aspekt finansowy. Starsi ludzie z różnych powodów nie lubią tych urządzeń, a moja babcia nie jest pod tym względem wyjątkiem. Z rozmów ze znajomymi wiem, że aparaty kupowane rodzicom lub dziadkom często kończą w szufladach albo na półkach. Powody bywają różne: trudna obsługa, dyskomfort albo zwyczajna niechęć do noszenia takiego urządzenia.
Po krótkiej rozmowie z Mateuszem z naszej redakcji zamiast kupować babci aparat „na siłę” wpadłem na inny pomysł. Postanowiłem sprawdzić, jak w roli aparatu słuchowego spiszą się… słuchawki Apple AirPods Pro 3, kosztujące ułamek ceny (ok. 989 zł) nawet stosunkowo tanich urządzeń medycznych. Niektórzy pomyślą, że oszalałem. Apple AirPods Pro 3 zamiast aparatu słuchowego? Właśnie tak. Słuchawki te bowiem – podobnie jak model poprzedniej generacji – oferują wsparcie słuchu. Co więcej: babcia wcale nie potrzebuje smartfona Apple, żeby korzystać z tej funkcji. Wystarczy, że ja mam w posiadaniu urządzenie, które umożliwia jej skonfigurowanie.

AirPods Pro 3 naprawdę mogą pełnić funkcję aparatu słuchowego
W tym miejscu muszę poczynić ważne zastrzeżenie. Apple kieruje funkcję aparatu słuchowego do dorosłych z lekkim lub umiarkowanym ubytkiem słuchu. Prawe ucho mojej babci mieści się w tym zakresie, ale niedosłuch w lewym jest już umiarkowanie znaczny, a dla niektórych częstotliwości nawet znaczny. Opisuję więc jej konkretny przypadek, a nie rozwiązanie odpowiednie dla każdej osoby z niedosłuchem.
Skoro już to sobie wyjaśniliśmy, mam pytanie. Czy próbowaliście dać kiedyś kotu tabletkę? Obawiałem się, że z taką samą reakcją spotka się moja propozycja skierowana względem seniorki. Jak wielkie było moje zaskoczenie, gdy babcia powiedziała: spróbujmy.
W tym miejscu nadmienię, że 87-letnia seniorka korzysta na co dzień ze smartfona i stoi frontem do zdobyczy nowych technologii.
Oprogramowanie Apple pozwala przeprowadzić badanie słuchu lub wgrać wyniki na podstawie zdjęcia. Skorzystałem z drugiej opcji, włożyłem słuchawki do uszu babci (leżały o dziwo idealnie) i… cóż, takiej reakcji się nie spodziewałem.


Kilka minut konfiguracji zmieniło życie mojej babci
Wyobraźcie sobie, że przez lata stopniowo znikają z Waszego życia kolejne dźwięki. Proces trwa tak długo, że w końcu zapominacie, jak świat brzmiał wcześniej. Aż pewnego dnia ponownie zaczynacie słyszeć głosy i odgłosy, których od dawna nie byliście świadomi. Tak właśnie zareagowała moja babcia po włączeniu funkcji aparatu słuchowego w AirPods Pro 3. Widziałem ją szczęśliwą wiele razy, ale chyba nigdy aż tak.
Babcia nie słyszała czasem słów wypowiadanych do niej podniesionym głosem z odległości metra. Teraz zaczęła słyszeć niezbyt głośne zdania kierowane do niej z przedpokoju. Była zszokowana, kiedy zaprezentowałem jej, jak głośno musieliśmy do niej mówić z mamą, zanim włożyła do uszu słuchawki.
Apple AirPods Pro 3 zamiast aparatu słuchowego działają już czwarty miesiąc
Po skonfigurowaniu funkcji odłączyłem słuchawki od swojego iPhone’a. Ustawienia zostały zapisane w AirPodsach, dlatego funkcja działa także wtedy, gdy nie ma mnie w mieszkaniu babci. Gdyby niezbędne były jakiekolwiek korekty ustawień funkcji wsparcia słuchu, mogę dokonać ich w smartfonie. W przypadku aparatu słuchowego niezbędna byłaby wizyta u protetyka słuchu, która ze względu na stan zdrowia mojej babci mogłaby okazać się problematyczna.
Nigdy nie sądziłem, że moje słuchawki Apple AirPods Pro 3 skończą w roli aparatu słuchowego mojej babci, lecz takie właśnie było ich przeznaczenie. Babcia korzysta z nich regularnie i nie wyobraża sobie, aby zrobić krok wstecz, do świata ciszy przeplatającej się z szumami usznymi.

Warto pamiętać, że AirPods Pro 3 nie leczą niedosłuchu ani nie zatrzymują jego postępu. Wzmacniają dźwięki zgodnie z profilem słuchowym użytkownika, a funkcja Ochrona słuchu pomaga ograniczyć ekspozycję na nadmierny hałas. W przypadku mojej babci dodatkowym efektem okazało się wyraźne zmniejszenie odczuwania szumów usznych. Szumy uszne oczywiście nie zniknęły, ale odkąd babcia korzysta z AirPodsów i ponownie słyszy otaczające ją dźwięki, prawie przestała zwracać na nie uwagę.
Ten wpis nie jest reklamą produktu Apple. Napisałem go, bo już dawno żadne urządzenie nie zaskoczyło mnie pozytywnie w takim stopniu. Wierzę, że być może wśród Waszych bliskich są osoby z wadami słuchu, podchodzące sceptycznie do aparatów słuchowych. A nuż macie w szufladzie AirPodsy, dzięki którym pokażecie im, że można żyć inaczej?
Źródło: mat. własny