Urządzenie kierowane jest do użytkowników oczekującej maksymalnej wydajności i bezkompromisowej rozgrywki w najnowsze gry AAA.
Minimalistyczny i surowy design
Triton 500 poprzedniej generacji miał wyraźnie gamingowy charakter z mocno ściętymi krawędziami podkreślającymi zastosowanie komputera. Konstrukcja Predator Triton 500 SE jest bardzo minimalistyczna, ale jednocześnie surowa. Oznacza to, że sprzęt może trafić nie tylko w gusta graczy, ale i osób poszukających wydajnego sprzętu do pracy kreatywnej.
Pokrywa ekranu to solidny kawałek metalu z niewielkim logo w jednym z narożników. Nieco agresywnego charakteru nadają osadzone z tyłu wyloty powietrza.
W stosunku do poprzedniego modelu zauważalnie mniejsza jest ramka pod ekranem – tym razem producent umieścił tutaj niewielkie logo. Stosunek powierzchni ekranu do wielkości obudowy wynosi aż 87% więc mamy do czynienia z naprawdę dobrze zagospodarowaną obudową.
Doceniam, że Acer postanowił odświeżyć design i zmierza w kierunku minimalizmu. Obudowa jest całkiem smukła (36 cm szerokości, 26 cm głębokości, 19,9 mm grubości) jak na sprzęt o takich parametrach więc bez problemu zabierzecie ten 16-calowy notebook w podróż. Problematyczna może być z kolei masa – podczas, gdy sam komputer waży 2,33 kg, to trzeba pamiętać też o dołączonym i masywnym zasilaczu (15 x 7,5 x 3 cm) ważącym 0,75 kg.
Zastosowane materiały są przyjemne w dotyku, a obudowa nie zbiera przesadnie odcisków palców – to duży plus. Szukając nie do końca rozsądnych rozwiązań konstrukcyjnych zwróciłem uwagę na umieszczenie diod LED, które znajdują się na belce pod ekranem i mogą nieco przeszkadzać podczas wieczornych seansów, kiedy chcemy skupić wzrok na ekranie. Byłoby rozsądniej, gdyby producent umieścił je na jednej z krawędzi.
Jakość wykonania nie rozczarowuje i czuć, że mamy do czynienia z solidnym sprzętem. Zastosowanie metalowej konstrukcji sprawia, że urządzenie powinno zachować swoją estetykę przez wiele lat.
Ekran idealny do gier
W testowanym model PT516-51s Acer zastosował panel o przekątnej 16 cali i współczynniku proporcji 16:10, który cechuje się rozdzielczością WQXGA, jasnością na poziomie 500 nitów, maksymalnym odświeżaniem na poziomie 165 Hz i czasem reakcji 3 ms. Nie zabrakło też wsparcia dla technologii NVIDIA G-SYNC i NVIDIA Max-Q.
Testowy egzemplarz wyposażono w panel BOE0990, którego jasność szczytowa wynosi 500 nitów. Trzeba też docenić 100% pokrycie kolorów sRGB i bardzo dobre kąty widzenia. Parametry te sprawiają, ze komputer świetnie sprawdzi się w grach wszelkiego typu, a także podczas oglądania multimediów.
Twórcy treści mogą być nieco zawiedzeni brakiem 100% DCI-P3, ale spokojnie – Acer wypuści też na rynek wersję z panelem miniLED oraz QHD+ 240 Hz „PolarBlack” IPS.
Porty i klawiatura
Jak przystało na wysokiej klasy sprzęt gamingowy, Predator Triton 500 SE oferuje wszystkie niezbędne porty i złącza. Na szczęście producent nie poszedł w kierunku minimalizmu, a zatem na pokładzie znajdziemy nawet gniazdo LAN. Ponadto, do dyspozycji otrzymujemy: Kensington Lock, HDMI 2.1, 2x USB-C z Thunderbolt 4, 2x USB-A 3.2 gen 2, czytnik kart SD i wejście na słuchawki/mikrofon.
Fajnie, że złącza zostały rozmieszczone po obu bokach – porty USB znajdziemy zarówno na prawej, jak i lewej krawędzi.
Z uwagi na tylne wentylatory, złącze ładowania umieszczono na lewej krawędzi. Na szczęście kolankowa wtyczka nie blokuje dostępu do żadnego ze złącz.
Wyspowa klawiatura ulokowana w niewielkim zagłębieniu posiada 3-strefowe podświetlanie RGB. Klawisze maja przyjemny, a fakt, że piszę ten tekst na tym właśnie laptopie dowodzi, że jest całkiem wygodna również podczas pracy biurowej.
Przyciski multimedialne znajdziemy po prawej stronie, a nieco niżej pełnowymiarowe strzałki. Zaraz pod klawiszem zasilania jest też klawisz uruchamiający oprogramowanie PredatorSense.
Jeżeli chodzi o podświetlenie, mamy 4 natężenia jasności do wyboru. W PredatorSense możemy też zdefiniować rodzaj podświetlenia (statyczne/dynamiczne) oraz wybrać efekt lub kolor każdej z sekcji.
Pod klawiaturą znajdziemy gładzik, na którego działanie oceniam pozytywnie. Ma gładką powietrznię i dobrze reaguje na dotyk. W jego lewym narożniku umieszczono skaner linii papilarnych kompatybilny z funkcją Windows Hello. Działa całkiem przyjemnie i stanowi dobrą alternatywę dla klasycznego hasła podczas logowania się do systemu Windows.
Wydajność
PO parametrach tego notebooka można spodziewać się wspaniałych osiągów w grach i faktycznie tak jest. Rozgrywka na najwyższych detalach z Ray tracingiem w jakości Full HD i z płynnością na poziomie 60 FPS to dla tego komputera żaden problem.
Najważniejsze parametry Acer Predator PT516-51s:
- Procesor Intel Tiger Lake Core i9-11900H
- Grafika Intel UHD + NVIDIA GeForce RTX 3080
- 32 GB RAM DDR4-3200
- Dysk 2TB (M.2 PCIe Gen4 x4)
- Killer Wi-Fi 6 AX1650i + Bluetooth 5.2
- Bateria 99 Wh, 230 W
- Windows 10 Home 64-bit

Po kilku dniach grania na Acer Predator Triton 500 SE nie mam wątpliwości, że to idealny sprzęt dla najbardziej wymagających użytkowników. W Cyberpunk 2077 z ustawieniami graficznymi Ray tracing Ultra i przy rozdzielczości 1920×1440 osiągałem średnio ponad 60 fps. Po przełączaniu na 2560×1440 px ilość klatek na sekundę spadła do 55. Battlefield V w jakości ultra i w rozdzielczości 2560×1440 px to minimum 80 fps.


Podczas rozgrywki nie narzekałem również na temperatury, procesor i karta graficzna osiągały ok. 75-85 °C. Warto pamiętać, że oprogramowanie PredatorSense pozwala na zarządzanie pracą wentylatorów i procesora. Korzystałem z ustawień domyślnych, ale myślę, że po zmianie trybu na Ekstremalny bądź Turbo wydajność byłaby jeszcze lepsza.
Kultura pracy laptopa wypada nieźle, ale nawet podczas przeglądania Internetu nie jest bezgłośny. Wentylatory zazwyczaj pracują, a wraz z obciążeniem rośnie hałas. W trybie Turbo szum potrafi nawet zagłuszyć dźwięk z głośników. Oczywiście nawet w wymagających grach sprzęt nie musi pracować na najwyższych obrotach – radzi sobie dobrze nawet w trybie automatycznym.
Same głośniki nie grają powalająco. Owszem, audio jest głośne i dość bogate, ale nieco płaskie. Widziałem już notebooki z lepszymi głośnikami.
Bateria o pojemności 99,9 Wh zapewnia całkiem rozsądny czas pracy, jak na sprzęt o takich możliwościach. W trybie zasilania z baterii można wyciągnąć ok. 4 godziny podczas pracy biurowej i korzystania z sieci.
Bezkompromisowy laptop do gier
Predator Triton 500 SE to imponująca maszyna i pokaz mocy mobilnych urządzeń. Jeszcze kilka lat temu notebooki z najlepszymi podzespołami były opasłe i ciężkie, tymczasem w 2021 roku Acer oferuje dość smukły komputer do grania w najlepszej jakości. Trzeba docenić ten postęp. Oczywiście nie jest to sprzęt ultramobilny z uwagi chociażby na wielkość zasilacza, ale trzeba iść na pewne kompromisy.
Doceniam, że producent postawił na stonowany i wręcz surowy design zamiast święcącego i krzykliwego „gamingowego” stylu. Komputer wyposażony jest w zestaw niezbędnych portów, ma naprawdę porządny i jasny ekran, a do tego oferuje topową wydajność i niezłą kulturę pracy. Czego zabrakło? Na pewno spodziewałbym się lepszego systemu audio.
Predator Triton 500 SE to sprzęt dla osób szyjących bezkompromisowej wydajności o zasobnym portfelu. Notebook pojawi się w polskich sklepach już w listopadzie tego roku, w cenie od ok. 10 500 zł za wariant z procesorem Intel Core i7 i grafiką GeForce RTX 3070. Testowany przez nas wariant może kosztować nawet 14 000 zł.
Smartfon otrzymał wyróżnienie „Dobry Produkt”.













