1. Dobranie obudowy w nieodpowiednim rozmiarze
Obudowa to podstawa każdego sprawnie działającego komputera. Wybierając obudowę trzeba kierować się nie tylko walorami estetycznymi i tym, czy wyposażono ją w okno, pozwalające w ładny sposób wyeksponować wnętrze. Powinna być przy tym odpowiednio przewiewna, ale też dobrana do innych komponentów, które w niej zagoszczą.
Obudowy cechują się zróżnicowanymi rozmiarami i objętością, ale – co ważniejsze, bo sam rozmiar nie jest dostatecznym tego wyznacznikiem – kompatybilnością z różnymi standardami płyt głównych. W obudowie E-ATX bez problemu zmieszczą się płyty główne w formacie E-ATX, ATX, mATX i mini-ITX. W obudowie przeznaczonej dla płyt głównych microATX nie zmieszczą się jednak płyty główne w formacie ATX, czyli większym. Wybór obudowy musi być skorelowany z wyborem płyty głównej… ale nie tylko!
Jeśli planujesz założenie lepszego chłodzenia na procesor, musisz wiedzieć, czy zmieści się w wymarzonej obudowie. W przypadku chłodzenia powietrzem kluczowym parametrem jest szerokość obudowy, a w zasadzie maksymalna wysokość chłodzenia, jakie się w niej zmieści. Jeżeli masz zamiar postawić na chłodzenie wodne, bądź pewny, że dana „skrzynka” pomieści chłodnicę w określonym rozmiarze i ewentualnie inne elementy układu, jeśli nie będzie to rozwiązanie typu AIO.
2. Dobór kiepskiego zasilacza lub takiego o zbyt dużej bądź zbyt małej mocy
Niestety, wybór zasilacza do komputera jest często bagatelizowany przez osoby początkujące, decydujące się na samodzielne złożenie PC-ta. Przede wszystkim, kupujący stawiają nierzadko na zasilacze najtańsze, pozbawione sensownych zabezpieczeń, zbudowane z tanich komponentów oraz cechujące się szalenie niską sprawnością, nie gwarantowaną żadnym certyfikatem. Po drugie, do rzadkości nie należą sytuacje, w których kupuje się zasilacze o zbyt małej lub zdecydowanie zbyt dużej mocy.
Zasilacz Cooler Master V750 Gold V2 White. | Źródło: Cooler Master
Wybierając zasilacz warto kierować się profesjonalnymi recenzjami. Jeśli nie macie ochoty na ich lekturę, poszukajcie chociaż urządzenia ze sprawnością potwierdzoną certyfikatem 80 Plus Bronze lub „lepszym”. Stawiajcie na rozwiązania sprawdzonych firm – Enermax i Seasonic to świetne propozycje z wyższej półki, Cooler Master i Corsair to dobra jakość klasy średniej, a SilentiumPC – świetny wybór z zakresu zasilaczy najtańszych.
3. Zakup niekompatybilnych podzespołów
Zdziwilibyście się, jak wiele osób wrzuca rzeczy do koszyka „na czuja” – zwłaszcza najmłodszych adeptów sztuki składania komputerów. Tymczasem, poszczególne podzespoły muszą być ze sobą kompatybilne.
Podstawę stanowi płyta główna. To właśnie do niej dobiera się procesor… lub na odwrót. Dla przykładu, kupując procesor z gniazdem (socket) 1700 trzeba zakupić płytę główną z analogicznym gniazdem, na przykład taką z chipsetem B660 lub Z690. Co więcej, do socketu należy dobrać odpowiednie, kompatybilne chłodzenie – o ile oczywiście stawia się na coś lepszego niż głośne i mało wydajne chłodzenie BOX.
Co więcej, jakiś czas temu zadebiutowały pamięci DDR5. Obecnie kupując płytę główną z socketem 1700 należy koniecznie sprawdzić, który rodzaj pamięci obsługuje. W sprzedaży trafiają się nierzadko dwa pozornie identyczne modele płyt, różniące się od siebie właśnie rodzajem obsługiwanej pamięci – DDR4 vs DDR5. Drugie pamięci wcale nie są na ten moment dużo wydajniejsze, a sprzedawane są w wyższych cenach.
Pamięci HyperX Fury RGB DDR4-3200. | Źródło: mat. własny
Kupując dysk SSD M.2 upewnij się, że płyta główna wyposażona jest w gniazdo M.2 – i tak dalej…
4. Nieumiejętne osadzenie procesora w gnieździe
Ech, nawet nie wiecie ile razy słyszałem już o przypadku wygiętych pinów w gnieździe procesora (Intel) lub na procesorze (AMD)… prostowanie ich bywa możliwe, ale niestety, w większości sytuacji katastrofa kończy się koniecznością zakupu nowego podzespołu – stary nie jest zazwyczaj opłacalny w naprawie.
Czytaj także: Jak sprawdzić temperaturę procesora i dlaczego warto to zrobić?
Osadzając procesor w gnieździe upewnij się, że dopasowujesz go dobrze do gniazda. Wskazówkami są strzałeczki na procesorze oraz przy gnieździe – te muszą znajdować się w tej samej pozycji.
Ach, no i pamiętaj o nałożeniu pasty termoprzewodzącej w odpowiedniej ilości. Jaka ilość pasty termoprzewodzącej jest odpowiednia? Są różne szkoły. Ja daję ilość pasty odpowiadającą wielkości dużego ziarnka ryżu na środek procesora.
Odpowiednia ilość pasty termoprzewodzącej na środku procesora. | Źródło: Canva Pro
5. Zdjęcie folii z okna obudowy po uruchomieniu komputera
Grande finale. Wielki finał składania komputera: pierwsze uruchomienie! Wszystko wydaje się perfekcyjnie złożone, pozostaje tylko przełączyć przycisk zasilania na zasilaczu, wdusić przycisk „power” na obudowie komputera i sprawdzić, czy wszystko działa tak, jak należy. STOP. Przed podpięciem sprzętu do gniazdka sieci elektrycznej upewnij się, że zdjąłeś wszystkie folie zabezpieczające z okien swojej obudowy. Dlaczego? A dlatego, że zdejmując je już po włączeniu sprzętu możesz go zepsuć. Słowo klucz: elektrostatyka.
W poniższym przykładzie zgasło „tylko” oświetlenie LED obudowy. Straty mogły być poważniejsze.
Powyższy przykład to ekstremum, a internauta miał wielkiego pecha, ale… nieszczęścia chodzą po ludziach. Większość elementów elektronicznych jest bardzo dobrze uziemiona, do tego stopnia, że dość trudno jest uszkodzić podzespoły. Ciekawy film na ten temat gościł na kanale Linus Tech Tips.
A jakie błędy Tobie zdarzyło się popełnić przy składaniu komputera? Być może któryś z powyższych?
Zobacz także inne artykuły z tej serii:
1. 5 największych błędów popełnianych przy wyborze smartfona
2. 5 największych błędów popełnianych przy wyborze laptopa
3. 5 największych błędów popełnianych przy wyborze monitora
Źródło: mat. własny



