Wojna w Korei i obłędna grafika. Oto Call of Duty: Modern Warfare 4

Paweł BliźniukSkomentuj
Wojna w Korei i obłędna grafika. Oto Call of Duty: Modern Warfare 4

Activision odsłoniło karty i zapowiedziało Call of Duty: Modern Warfare 4. Twórcy tym razem postanowili odciąć pępowinę łączącą serię ze starszymi konsolami. Gra zadebiutuje 23 października i całkowicie ignoruje PlayStation 4 oraz Xboka One. Tytuł zmierza wyłącznie na PlayStation 5, Xbox Series X/S, PC oraz, co ciekawe, Nintendo Switch 2. Decyzja o porzuceniu ósmej generacji ma przynieść oprawę wizualną, która w końcu wyciśnie siódme poty z obecnego sprzętu.



Kampania ucieka od schematu. Dostaniemy globalny thriller

Fabularna strona produkcji zabierze nas przede wszystkim na Półwysep Koreański, gdzie staniemy w obliczu pełnoskalowej inwazji Korei Północnej na Południową. Scenarzyści obiecują mroczniejszy, bardziej bezwzględny ton opowieści, skupiony wokół konfliktu grożącego globalną destabilizacją polityczną.

Historię poznamy między innymi z perspektywy młodego południowokoreańskiego żołnierza. Szeregowca Parka, którego rzucono w sam środek brutalnej wojny okopowej na rozpadającym się froncie. Obok niego na ekran powróci ikona serii, mściwy kapitan Price. Legendarny żołnierz nie dowodzi już jednak jednostką Task Force 141. Działa jako banita, stojąc na czele zbuntowanego sojuszu poza oficjalnym systemem i będąc ściganym przez dawnych mocodawców.



Misje rzucą graczy w najróżniejsze zakątki świata, oferując sporą różnorodność zabawy. Weźmiemy udział w ciasnych walkach w zwarciu na ulicach Nowego Jorku, weźmiemy udział w dynamicznych pościgach w Paryżu, a także przeprowadzimy nocne rajdy jako członkowie SAS w Mumbaju. Twórcy najnowszego Call of Duty zapowiadają też widowiskowe zadania polegające na metodycznym odbijaniu całych miast z rąk okupanta.

Sieciowy tryb wieloosobowy zaoferuje na start 12 całkowicie nowych map stworzonych pod klasyczne starcia sześcioosobowych drużyn. Obok standardowych potyczek w grze pojawi się tryb Gunfight oraz Big War, angażujący do walki pojazdy i piechotę. Zupełną nowością jest moduł Kill Block, w którym układ tras oraz osłon zmienia się dynamicznie w każdej rundzie, co ma skutecznie uniemożliwić naukę lokacji na pamięć i wymusić stałą improwizację.

Do łask wraca również tryb DMZ, czyli zabawa typu extraction nakierowana na zbieranie łupów i walkę w strefie konfliktu solo lub w składach. W temacie progresji studio obok regularnego systemu poziomów wprowadza klasyczną ścieżkę prestiżu z unikatowymi nagrodami. Nad wszystkim czuwa nowy system Gunny, pozwalający konfigurować uzbrojenie pod bardzo specyficzne style gry.

Nowy silnik powie prawdę o celności gracza

Infinity Ward promuje Call of Duty: Modern Warfare 4 jako najbardziej zaawansowaną technicznie odsłonę w historii marki, a fundamentem tych obietnic jest silnik Ballistic Authority.

Ta nowa technologia odpowiada w pełni za fizykę broni, propagację dźwięku w przestrzeni, widoczność oraz precyzję celowania. Najważniejszą wiadomością dla sieciowych wyjadaczy jest całkowite usunięcie tak zwanego bloomu, czyli losowego rozrzutu pocisków przy ciągłym ogniu. Projektanci deklarują, że każdy oddany strzał będzie idealnym odzwierciedleniem faktycznych umiejętności manualnych gracza, eliminując element przypadku.


polecane wideo - obserwuj nas na YouTube



Źródło: callofduty.com / Zdj. otwierające: Activision Blizzard

Paweł BliźniukLinuksiarz, który lubi grzebać w sprzęcie i pisać o szeroko pojętej technologii. Uwielbia wszystko, co zawiera płytki PCB. Wielbiciel retro‑konsolek i ThinkPad'ów. Uzależniony od muzyki i gier roguelike. Wolne chwile poświęca na bieganie. Artykuły zaczął pisać jeszcze przed erą AI.