Po latach ciszy wokół serii Metro wreszcie zaczyna robić się naprawdę gorąco. Nowa odsłona została oficjalnie potwierdzona, a jej pełna prezentacja odbędzie się już w najbliższy czwartek. Wiadomo, że nazwa, która wyciekła jakiś czas temu się zgadza – gra będzie zatytułowana „Metro 2039”. Do sieci trafiły też inne przecieki, które zdradzają kierunek rozwoju produkcji.
Część materiałów pochodzi z ogromnego wycieku plików z (prawdopodobnie) anulowanej wersji z 2022 roku. Znacznie ważniejszy wydaje się jednak nowszy opis fabularny i cutscenki. Materiały sugerują, że Metro 2039 może być powrotem do korzeni serii.
Powrót do ciasnych tuneli
Warto pamiętać, że materiały z 2022 roku przedstawiały zupełnie inną wersję gry. W tamtym projekcie planowano otwarty świat, rozwinięty crafting oraz system barteru. Hunter miał być głównym bohaterem, a rozgrywka przypominała bardziej otwarte produkcje. Poniżej wpis z nagraniem:
Obecne przecieki sugerują jednak zmianę kierunku. Akcja Metro 2039 będzie rozgrywać się ponownie głównie w moskiewskim metrze. Po bardziej otwartej strukturze Metro Exodus twórcy mają wrócić do klaustrofobicznego klimatu podziemi. To dobra wiadomość dla fanów, którzy cenili serię za gęstą atmosferę i liniową narrację. Kolejny przeciek to streszczenie, które pojawiło się na portalu IGDB:
Rok 2039. Od ćwierć wieku ostatni ocaleni z wojny nuklearnej toczą walkę w tunelach metra pod zatrutą Moskwą. W końcu zostali zjednoczeni przez jednego przywódcę – fanatycznego Spartana znanego jako Hunter. Ale to nie jest pokój: reżim Huntera – Novoreich – rządzi przez propagandę i strach, zniewalając ludność w imię nowej wojny o powierzchnię przeciwko mrocznemu i przerażającemu wrogowi. Na pustkowiach poza miastem tajemniczy Stranger (Nieznajomy) jest nawiedzany przez gwałtowne koszmary na jawie.
Największym zaskoczeniem jest fakt, że Hunter – dotąd protagonista – ma zostać głównym antagonistą. To znacząca zmiana względem wcześniejszych przecieków.
Wizje i koszmary
Nowy protagonista określany jako Stranger ma przemierzać zniszczoną Moskwę i wracać do metra. W tle pojawiają się elementy psychologiczne, takie jak koszmary i wizje. To może oznaczać większy nacisk na klimat horroru. Jedna z cutscenek, które wyciekły, przedstawiała wspomnienie z mieszkania bohatera sprzed atomowej katastrofy, z 2013 roku. Podobno ma być to intro gry:
Czwartek rozwieje wątpliwości
Twórcy obiecują „najbardziej wstrząsającą Metro przygodę” z silnym naciskiem na narrację. Pełne szczegóły poznamy już podczas oficjalnej prezentacji. Jeśli przecieki się potwierdzą, Metro 2039 może być powrotem do mrocznego, klaustrofobicznego klimatu, który rozsławił serię.
Źródło: Reddit, YouTube, X