Kupujesz PS5? Przeczytaj napis na pudełku, bo możesz się mocno zdziwić

Piotr SojskiSkomentuj
Kupujesz PS5? Przeczytaj napis na pudełku, bo możesz się mocno zdziwić

Wygląda na to, że Sony przestało owijać w bawełnę i oficjalnie przechodzi do ofensywy w sprawie cyfrowej przyszłości gier. W sieci zaczęły pojawiać się pierwsze sygnały informujące o tym, że na pudełkach konsol PlayStation 5 trafiających do sklepów zaczęły pojawiać się jasne komunikaty ostrzegające klientów przed tym, co nadejdzie w styczniu 2028 roku. Od tego momentu nowe tytuły na platformę Japończyków kupimy wyłącznie w wydaniach cyfrowych. 



Fotografie nowych opakowań błyskawicznie obiegły media społecznościowe, a jednym z pierwszych profili pokazujących naklejkę było konto Behind the Games w serwisie X (dawniej Twitter). Co ciekawe, ostrzeżenia podobno pojawiają się zarówno na pudełkach w wersji z napędem optycznym, jak i edycji cyfrowej.

Producent umieścił na nich wielojęzyczny komunikat informujący, że od 2028 roku nowości trafią wyłącznie do dystrybucji cyfrowej w PlayStation Store oraz u partnerów detalicznych. Warto zaznaczyć, że ten komunikat idealnie pokrywa się z informacją, którą Sony oficjalnie przekazało w ostatnim czasie. Informowaliśmy o tym na łamach naszego serwisu pod koniec ubiegłego tygodnia. 



Dla osób posiadających obszerne kolekcje na półkach przygotowano „drobne pocieszenie”. Gry wydane na płytach przed wyznaczoną datą bez problemu uruchomią się na konsoli. Krążki z wcześniejszymi tytułami mają być też produkowane tak długo, jak tylko pozwoli na to popyt rynkowy. Nie dziękujcie.

Zyski ważniejsze niż niezadowolenie graczy

Jak dobrze wiemy, reakcja społeczności graczy od samego początku była zdecydowana i niezwykle głośna. W sieci pojawiały się różnego rodzaju petycje, w tym akcja Don’t Kill the Disc, a także apele o bojkot i masowe skargi na profilach marki. Sony jasno daje nam jednak do zrozumienia, że nie zamierza zmieniać wyznaczonego kursu. Co więcej, korporacja rozpoczęła już przecież przeszkalanie pracowników austriackiej fabryki, która przez lata odpowiadała za tłoczenie nośników Blu-ray. 

Podczas niedawnej sesji pytań i odpowiedzi dyrektor finansowa Sony, Lin Tao, przyznała, że perspektywa wyższych zysków przeważa nad ewentualnym chwilowym niezadowoleniem graczy. Cały segment PlayStation zmierza po rekordowy rok finansowy, a rosnące słupki sprzedaży wydań cyfrowych wydają się utwierdzać zarząd w przekonaniu, że podjęto właściwą decyzję. Wyniki te można poddać jednak mocnej wątpliwości, o czym również wspomniałem w ostatnim swoim wpisie na temat całej sytuacji. 

Zarzuty o monopol i obrona przed pozwami 

Likwidacja dystrybucji pudełkowej, poza buntem stricte ze strony graczy, budzi też poważne obawy natury prawnej. Holenderska grupa konsumencka złożyła już pozew przeciwko Sony, wskazując, że zamknięcie sprzedaży w ramach jednego cyfrowego sklepu stworzy monopol i doprowadzi do wzrostu cen. W branży pojawiają się więc opinie, że nowe naklejki na opakowaniach PS5 to w efekcie przemyślany krok prawników, mający zabezpieczyć koncern przed kolejnymi oskarżeniami i procesami. 

Niezależnie od oporu części graczy i batalii w sądach, machina zmian została już wprawiona w ruch. Ostrzeżenia na opakowaniach dobitnie pokazują, że ery fizycznych wydań w ekosystemie PlayStation nie da się już zatrzymać. Nadchodzące lata będą więc czasem ostatecznego przejścia na dystrybucję cyfrową – czy nam się to podoba, czy nie.


reklama


Źródło tekstu: Twitter (X) (@BehindTGames) / Zdjęcie otwierające: unsplash (@alexandredesign)

Piotr SojskiPołączenie pasji do nowych technologii i pisania to dla niego naturalny kierunek. Pamięta czasy, kiedy posiadanie telefonu komórkowego było luksusem. Obecnie skupia się na ekosystemie Apple.