GTA 3 na PS2 nie miało prawa istnieć. Tak Rockstar oszukał ograniczenia konsoli

Maksym SłomskiSkomentuj
GTA 3 na PS2 nie miało prawa istnieć. Tak Rockstar oszukał ograniczenia konsoli

Grand Theft Auto III to jedna z gier, które zmieniły oczekiwania graczy wobec całej branży. Dziś otwarte miasta i płynne doczytywanie świata wydają się oczywistością, ale w 2001 roku PlayStation 2 miało do dyspozycji zaledwie 32 MB pamięci. Nowa analiza pokazuje, jak Rockstar sprawił, że Liberty City z GTA 3 wyglądało na większe, niż pozwalało na to PS2.



GTA 3 na PS2 było wielką technologiczną sztuczką

GTA 3 na konsole PlayStation 2 wielu graczom kojarzy się dziś głównie z nostalgią, pierwszym szokiem po wyjściu na ulice Liberty City i kultowymi stacjami radiowymi odtwarzanymi w skradzionych samochodach. Z technicznego punktu widzenia było to jednak coś więcej. Techniczny majstersztyk. Produkcja, która doskonale udawała, że konsola Sony potrafi znacznie więcej, niż w rzeczywistości.

PlayStation 2 wyposażono w zaledwie 32 MB pamięci RAM. Tymczasem samo Liberty City w GTA 3 na PS2 miało składać się z danych „ważących” około 130 MB. Już pierwszy obszar gry, Portland, miał przekraczać możliwości jednorazowego zmieszczenia w pamięci konsoli. Na papierze brzmi to jak przepis na pokaz slajdów, długie ekrany ładowania albo miasto pocięte na małe, zamknięte lokacje. Rockstar poszedł jednak sprytną drogą. Wyjaśnia to w detalu deweloper odpowiedzialny za kanał Game Maker’s Toolkit na YouTube.



Sekret Rockstara polegał na streamingu danych. Nie chodzi oczywiście o streaming w dzisiejszym, internetowym rozumieniu, ale o sprytne, ciągłe doczytywanie i usuwanie elementów świata z pamięci konsoli. GTA 3 nie próbowało trzymać w pamięci całego miasta naraz. Zamiast tego gra ładowała tylko te fragmenty Liberty City, które były potrzebne w danej chwili.

Tak, Liberty City nie było przechowywane w całości w pamięci konsoli

Świat GTA 3 podzielono na wyspy, a następnie na tysiące mniejszych sektorów. Gdy gracz poruszał się po mieście, silnik gry nieustannie sprawdzał, które fragmenty mapy znajdują się wystarczająco blisko bohatera. Te potrzebne trafiały do pamięci. Te, które zostawały za plecami, były po cichu usuwane. Gracz miał tego nie zauważać i… zazwyczaj nie zauważał. Dla osoby siedzącej przed telewizorem Liberty City było spójnym, tętniącym życiem miastem. Dla konsoli była to natomiast ruchoma scenografia, składana i rozbierana w locie.

Właśnie ten mechanizm pokazał Mark Brown z kanału Game Maker’s Toolkit. Brown zdobył kod źródłowy GTA 3, przepisał fragmenty programu i przygotował zmodyfikowaną wersję gry na PS2, w której można zobaczyć ukryte triki. Na ekranie pojawiają się i znikają sektory miasta, a nagle staje się jasne, że Rockstar nie zmieścił całego Liberty City w pamięci PS2. Rockstar zbudował iluzję miasta.

Rockstar wiedział, czego gracz nie musi widzieć

GTA 3 nie działało dobrze na PS2 dlatego, że PlayStation 2 było potworem technologicznym swoich czasów. Działało dlatego, że twórcy bardzo precyzyjnie zarządzali tym, czego gracz mógł nie widzieć. W oddali pojawiały się uproszczone wersje obiektów, a dopiero po zbliżeniu gra podmieniała je na bardziej szczegółowe modele. Budynki, ulice i elementy miasta były stale sortowane według przydatności. System musiał wiedzieć, co za chwilę będzie potrzebne, a co można bezpiecznie wyrzucić z pamięci. W praktyce Liberty City nie tyle istniało w całości, ile było nieustannie rekonstruowane wokół gracza.

Dziś podobne techniki są standardem. Otwarte światy, wielkie mapy i szczegółowe lokacje nadal korzystają z doczytywania danych, poziomów szczegółowości i wielu trików ukrywających ograniczenia sprzętu. Różnica polega na tym, że GTA 3 robiło to już ponad dwie dekady temu. To był pokaz programistycznej wirtuozerii, którym Rockstar przekonał miliony graczy, że PlayStation 2 potrafi więcej, niż wynikało ze specyfikacji.


reklama - polecane wideo



Źródło: Game Maker’s Toolkit

Maksym SłomskiZ dziennikarstwem technologicznym związany od 2009 roku, z nowymi technologiami od dzieciństwa. Pamięta pakiety internetowe TP i granie z kumplami w kafejkach internetowych. Obecnie newsman, tester oraz "ten od TikToka". Miłośnik ulepszania swojego desktopa, czochrania kotów, Mazdy MX-5 i aktywnego uprawiania sportu. Wyznawca filozofii xD.