Niby to Fallout, ale jednak DOOM. Fanowski projekt robi wrażenie

Piotr MalinowskiSkomentuj
Niby to Fallout, ale jednak DOOM. Fanowski projekt robi wrażenie

Kolejny dzień, kolejny ambitny projekt fanów rozrywki retro. Jeden z użytkowników postanowił przypomnieć wszystkim, że wciąż pracuje nad odświeżeniem pierwszej części cyklu Fallout. Przedsięwzięcie jest o tyle wyjątkowe, iż powstaje na silniku równie kultowej gry DOOM – dochodzi więc do zmiany perspektywy i całego doświadczenia. Zaprezentowany zwiastun robi naprawdę ogromne wrażenie, lecz jeszcze dużo czasu musi upłynąć, by modyfikacja trafiła do sieci.



Fallout: Bakersfield to najlepsze, co dzisiaj zobaczycie

Gry retro wciąż są żywe, nie tylko w niszowych społecznościowych. Ostatnio dowiedzieliśmy się chociażby o uruchomieniu przedsprzedaży kolekcjonerskiego kartridża z grą DOOM. Chętne osoby mogą zostać właścicielami specjalnej wersji klasyka wzbogaconego o kilkanaście nowych poziomów, a także oferującego dodatkowe funkcje. Nie zabrakło również usprawnień dotyczących wydajności czy poprawek najbardziej irytujących błędów.

Alexander Berezin to deweloper, który od co najmniej kilku lat pracuje nad Fallout: Bakersfield, czyli odświeżoną wersją gry oryginalnie wydanej w 1997 roku. Nie ma jednak mowy o prostym podniesieniu rozdzielczości tekstur czy unowocześnieniu wybranych mechanik. Chodzi o odtworzenie dobrze znanego Nekropolis na silniku GZDoom Engine, co samo w sobie brzmi dosyć abstrakcyjnie, ale przy okazji intrygująco.



Ostatni raz o przedsięwzięciu usłyszeliśmy niemalże trzy lata temu, kiedy pojawił się poprzedni zwiastun. Sporo osób zapomniało o tym dziele myśląc, że twórca po prostu dał sobie spokój. Na szczęście tak się nie stało, opublikowany właśnie klip daje jeszcze głębszy wgląd w to, czego możemy się finalnie spodziewać. Otrzymamy kampanię FPS osadzoną w postapokaliptycznym świecie i stylistyką przypominającą klasyczne przerywniki filmowe z gry Fallout.

Oczy muszą przyzwyczaić się do tego widoku

Alexander od dłuższego czasu zajmuje się przekształcaniem grafik 2D w trójwymiarowe dzieła sztuki. Opisywany projekt przekształca rzut izometryczny w widok 2,5D – wygląda to naprawdę całkiem nieźle. Całość wzbogaca interfejs inspirowany grą DOOM, natomiast reszta jest żywcem wyciągnięta z tytułu Bethesdy (monochromatyczne okna dialogowe zostają, nie bójcie się). Warto też wspomnieć, że doczekamy się odtworzenia już istniejącej historii, ale w zupełnie innym wydaniu. Nie doczekamy się alternatywnej opowieści czy dodatkowego poziomu.

Jeśli zaś chodzi o datę premiery, to niestety wciąż pozostaje ona tajemnicą. Modyfikacja jest ukończona w zaledwie 60 procentach i wiele wskazuje na to, że debiut może nastąpić dopiero na łamach 2027 roku. Fani i tak długo czekają, więc kilka dodatkowych lat zapewne nie zrobi większej różnicy. Berezin zajmuje się przedsięwzięciem po godzinach, normalnie pracuje jako deweloper nad grą RPG także inspirowaną Falloutem.

Trzeba zatem cierpliwie czekać na kolejne materiały prezentujące modyfikację. Pozostaje trzymać kciuki, by do ich publikacji nie upłynęły trzy następne lata.

Źródło: YouTube (@saurx1116) / Zdjęcie otwierające: YouTube (@saurx1116)


Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.