Brian Schulman, deweloper znany w sieci jako „postmemetic”, postanowił sprawdzić, co się stanie, gdy połączy się legendarny silnik Build z najnowocześniejszymi technologiami od Nvidii. Efektem tej wizji jest Duke-RT. To darmowy, otwartoźródłowy mod, który wprowadza pełny path tracing do przygód Księcia.
Duke-RT wymaga znacznie lepszego komputera niż oryginalny tytuł
Fundamentem Duke-RT jest silnik Raze, ale Schulman poszedł o krok dalej, implementując zupełnie nowy backend renderujący oparty na NVIDIA NRI (NVIDIA Render Interface). Mod wspiera nie tylko ray tracing, ale całą paletę technologii wspomagających wydajność: DLSS Super Resolution, Ray Reconstruction oraz Frame Generation. Dzięki temu oświetlenie, cienie i odbicia są obliczane w czasie rzeczywistym z zachowaniem fizycznej poprawności.

Warto jednak pamiętać, że path tracing to potężne obciążenie obliczeniowe. Choć Duke Nukem 3D ma niskie wymagania bazowe, do płynnej zabawy z modem niezbędna jest nowoczesna i wydajna karta graficzna. Twórca zadbał o wsparcie dla Direct3D 12 oraz Vulkan API, a także dodał zaawansowane funkcje odszumiania (denoisingu) i renderowanie HDR, co sprawia, że neony futurystycznego Los Angeles w końcu świecą tak, jak powinny.
Twórca modyfikacji zapowiada, że to dopiero początek. W planach są efekty wolumetryczne, poprawiona woda, nowe szkło i właściwe zamienniki dla luster, które w klasycznym Duke’u były jednym z bardziej charakterystycznych elementów. Do tego ma dojść auto‑ekspozycja, która pozwoli path tracingowi reagować na zmiany jasności sceny. Deweloper przyznaje, że inspiracją był projekt GZDoom‑RT, a Duke‑RT ma docelowo współpracować z Voxel Duke Nukem 3D Mod. To może dać jeszcze ciekawszy efekt wizualny.
Mod nie jest jeszcze ukończony. Plany są ambitne
Aby poczuć powiew świeżości w klasyce, trzeba posiadać oryginalną kopię Duke Nukem 3D: 20th Anniversary World Tour oraz system Windows 10 lub nowszy.
Duke-RT to kolejny dowód na trwający renesans modowania klasyków. Po Doomach, Quake’u czy Half-Life, przyszła pora na Księcia. Bohater patrząc na swoje nowe, realistyczne odbicie w szybie, może z pełnym przekonaniem rzucić kultowe: „Damn, I’m looking good”.
Schulman odświeżył na razie tylko pierwszy epizod. Epizody 2 i 3 nadal wyglądają jak klasyczny Duke, bo czekają na nowe materiały i aktualizację pipeline’u. Projekt jest w fazie rozwoju, więc zdarzają się błędy i problemy ze stabilnością.
Co sądzicie o takim odświeżaniu staroci? Czy ray tracing w grach z lat 90. to jedyna słuszna droga, by przyciągnąć do nich nowe pokolenia graczy?
Źródło: GitHub, TechSpot / Zdj. otwierające: 3D Realms