Wzięli ludzkie neurony i kazali im grać w DOOM-a. To poszło za daleko

Piotr MalinowskiSkomentuj
Wzięli ludzkie neurony i kazali im grać w DOOM-a. To poszło za daleko

Naukowcy postanowili zaszaleć. Udało im się uruchomić tytułową grę na układach napędzanych przez tysiące ludzkich neuronów. Co więcej, te wyspecjalizowane komórki nerwowe zdołały nawet zagrać w kultowego shootera. Czy właśnie osiągnęliśmy szczyt w wyzwaniu „can it run DOOM”?



Ludzki mózg zmanipulowany tak, by DOOM nie stanowił dla niego żadnej przeszkody

DOOM został uruchomiony praktycznie na wszystkim. Mowa chociażby o kosiarkach, kioskach wewnątrz restauracji, wyszukiwarce internetowej czy dokumencie tekstowym. Wydawać by się mogło, że trudno wpaść na coś bardziej pokręconego. Udało się to jednak naukowcom, którzy wyhodowali komórki nerwowe i połączyli je z mikrochipem. Tak też powstał biologiczny komputer grający w strzelankę. Śpijcie jednak spokojnie, bo na pewno idzie Wam lepiej.

Za projekt odpowiedzialna jest firma Cortical Labs zajmująca się sprzętami stworzonymi przy użyciu organicznych materiałów. Teraz opracowali oni system CL-1 składający się z 200 000 neuronów, które umieszczono na krzemowym chipie. Potem do pracy wkroczyło oprogramowanie biOS wysyłające informacje bezpośrednio do komórek nerwowych. Naukowcy pomyślnie stworzyli np. działającą sieć w chmurze, dzięki czemu można wysyłać dane z zewnątrz.



Tak też podjęto próbę zagrania w Pong, teraz przyszedł czas na strzelankę. DOOM był oczywistym wyborem. Każdy aspekt gry przetłumaczono na imitację impulsów elektrycznych. Finalnie udało się osiągnąć coś, co jeszcze kilka lat temu było nie do pomyślenia.

Możemy oglądać jak chip napędzany komórkami nerwowymi próbuje poruszać postacią w grze i zabijać wrogów. Neurony potrafią wykrywać przeciwników, strzelać i się obracać. Każda śmierć oraz pomyłka to informacja dla komputera – dochodzi do nauki na błędach.

Sama rozgrywka nie wygląda zbyt imponująco, jednak fakt uruchomienia gry w ten sposób robi wrażenie.

Źródło tekstu: YouTube (@corticallabs-yt) / Zdjęcie otwierające: Bethesda


Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.