VeloBank oddaje bezpieczeństwo w ręce AI. Bot wykona telefon, gdy wykryje ryzyko

⁨Sylwia Tokarz⁩Skomentuj
VeloBank oddaje bezpieczeństwo w ręce AI. Bot wykona telefon, gdy wykryje ryzyko

Oszustwa internetowe stają się coraz bardziej wyrafinowane, a przestępcy bezlitośnie wykorzystują chwile uwagi i pośpiech użytkowników. W odpowiedzi na te zagrożenia VeloBank wyciąga ciężkie działo w postaci sztucznej inteligencji. Do zespołu dołącza wirtualna asystentka Vela, której zadaniem jest natychmiastowe blokowanie podejrzanych ruchów na kontach klientów. Jeśli systemy banku uznają daną transakcję za nietypową, bot od razu wykręci numer do właściciela rachunku.



AI w VeloBanku – szybkość, której nie osiągnie żaden człowiek

Sama idea dzwonienia do klienta w celu weryfikacji operacji nie jest nowa. Banki robią to od lat, gdy z konta wychodzi wyjątkowo duża suma albo przelew trafia w dziwne miejsce. Do tej pory przy słuchawce musiał jednak siedzieć żywy pracownik.

Problem pojawiał się w momencie, gdy system wyłapywał wiele podejrzanych transakcji naraz. Żywy konsultant potrzebuje czasu na przejrzenie karty klienta i wykręcenie numeru, co stwarza niebezpieczną lukę czasową. Wirtualna asystentka Vela eliminuje ten problem. Automat potrafi wykonać setki równoległych połączeń w ułamku sekundy po wykryciu anomalii, reagując zanim przestępcy zdołają wyprowadzić środki z rachunku.



Jak działa Vela?

Cały proces weryfikacji jest maksymalnie uproszczony, by nie stresować klienta i nie marnować jego czasu. Gdy system wytypuje transakcję do dodatkowej kontroli, procedura przebiega w następujący sposób.

Najpierw klient zleca przelew i przechodzi standardową autoryzację w aplikacji lub serwisie. Chwilę później na jego telefonie pojawia się połączenie przychodzące od Veli. Asystentka prosi o potwierdzenie kluczowych parametrów operacji, dopytując o dokładną kwotę oraz dane osoby lub firmy, która ma otrzymać pieniądze.

Jeśli klient potwierdzi, że celowo i bez przymusu zlecił ten transfer, system uznaje autoryzację za prawidłową i przelew natychmiast wychodzi z banku. Jeśli jednak rozmówca wyrazi wątpliwość lub zorientuje się, że padł ofiarą pomyłki bądź próby wyłudzenia, Vela nie podejmuje samodzielnych decyzji. Automat błyskawicznie przełącza rozmowę do żywego doradcy bankowego, który wstrzymuje transakcję i przechodzi do procedury ochrony konta.

Zabezpieczenie przed podszywaniem się pod bota

W dobie plagi spoofingu, czyli telefonicznego podszywania się oszustów pod pracowników banków, pojawienie się automatycznego bota może budzić uzasadnione obawy. VeloBank zadbał jednak o to, by mechanizm był odporny na manipulacje.

Połączenie od wirtualnej asystentki ma charakter czysto reaktywny. Telefon następuje wyłącznie w odpowiedzi na konkretną operację, którą klient sam wykonał przed kilkoma sekundami na swoim profilu. Automat nigdy nie dzwoni „znikąd” i nie prosi o podawanie haseł, loginów czy danych wrażliwych. Pyta jedynie o zgodność parametrów przelewu, który właśnie wisi w systemie.


reklama


Rozmowy z wirtualnymi asystentami rzadko budzą entuzjazm, ale w tym przypadku cel uświęca środki. Gdy w grę wchodzi ochrona naszych oszczędności przed oszustami, szybki telefon od bota staje się po prostu uzasadnionym i pomocnym rozwiązaniem.

Źródło tekstu i zdjęcia otwierającego: VeloBank

⁨Sylwia Tokarz⁩Z wykształcenia geolog złożowy, ale zawodowo zajmuje się szeroko pojętym pisaniem. Miłośniczka podróży, szczególnie upodobała sobie słoneczną Italię.