UOKiK przyciska banki do muru. Tysiące odrzuconych reklamacji trafi do ponownej analizy

⁨Sylwia Tokarz⁩Skomentuj
UOKiK przyciska banki do muru. Tysiące odrzuconych reklamacji trafi do ponownej analizy

Przełom w walce o pieniądze skradzione z kont bankowych. Po wielomiesięcznym postępowaniu UOKiK cztery duże instytucje finansowe (mBank, BNP Paribas, Alior Bank oraz Bank Millennium) zobowiązały się do zweryfikowania tysięcy negatywnie rozpatrzonych reklamacji dotyczących tzw. nieautoryzowanych transakcji.



Pierwsze z banków, mBank oraz BNP Paribas, opublikowały już oficjalne komunikaty i instrukcje dla swoich klientów. Sprawa dotyczy zdarzeń mających miejsce po 15 listopada 2022 roku. W grze są naprawdę wysokie kwoty, które zniknęły z kont w wyniku oszustw i wyłudzeń.

Autoryzacja to nie uwierzytelnienie. Gdzie zdaniem UOKiK banki popełniły błąd?

Głównym punktem sporu między UOKiK a sektorem bankowym było błędne rozumienie dwóch zupełnie różnych pojęć prawnych – uwierzytelnienia oraz autoryzacji.



Do tej pory banki często odrzucały reklamacje klientów. Argumentowały przy tym, że przelew lub płatność zostały wykonane przy użyciu poprawnego loginu, hasła czy kodu SMS. Tymczasem samo techniczne wprowadzenie danych (uwierzytelnienie) nie oznacza, że klient wyraził świadomą zgodę na konkretną operację finansową (autoryzację), szczególnie w sytuacjach, gdy padł ofiarą cyberprzestępców.

Zgodnie z ustawą o usługach płatniczych, bank ma obowiązek oddać skradzione środki najpóźniej do końca następnego dnia roboczego od zgłoszenia. Jedynym wyjątkiem jest sytuacja, gdy bank posiada uzasadnione i udokumentowane podejrzenie, że klient próbuje dokonać oszustwa. To musi oczywiście natychmiast zgłosić na policję lub do prokuratury.

Kto dostanie pieniądze automatycznie, a kto musi złożyć wniosek?

Warunki ponownego rozpatrzenia spraw różnią się w zależności od instytucji oraz obecnego statusu klienta.

W przypadku mBanku obecni klienci, którzy złożyli reklamację w okresie od 16 listopada 2022 roku do 15 lipca 2024 roku, nie muszą podejmować żadnych działań. Bank automatycznie przeanalizuje ich wnioski najpóźniej do końca 2027 roku. Osoby składające reklamacje po 15 lipca 2024 roku będą musiały złożyć odpowiedni wniosek, jednak bank prześle im instrukcję działania. Z kolei do byłych klientów bank wyśle powiadomienie na ostatni znany adres kontaktowy.

W przypadku BNP Paribas bank automatycznie przeanalizuje sprawy obecnych klientów zgłoszone po 15 listopada 2022 roku najpóźniej do końca 2027 roku. Natomiast byli klienci będą musieli złożyć wniosek po tym, jak dostaną pisemne powiadomienie.

Co ciekawe, są takie sytuacje, w których bank ma prawo odmówić ponownej analizy. Decyzja UOKiK wyklucza z weryfikacji sprawy, w których zgłoszenie nastąpiło po upływie 13 miesięcy od obciążenia rachunku, bank złożył zawiadomienie do organów ścigania o podejrzeniu oszustwa ze strony klienta, spór trafił już na drogę sądową, wniosek został wcześniej wycofany bądź klient skorzystał z prawa do całkowitego usunięcia swoich danych osobowych w ramach RODO.

Cztery banki to dopiero wierzchołek góry lodowej. UOKiK prowadzi bowiem jeszcze dziesięć analogicznych postępowań przeciwko innym instytucjom finansowym działającym w Polsce.

Źródło tekstu: Biznes Wprost, Cashless, mBank / Zdjęcie otwierające: unsplash.com (@silverkblack)

⁨Sylwia Tokarz⁩Z wykształcenia geolog złożowy, ale zawodowo zajmuje się szeroko pojętym pisaniem. Miłośniczka podróży, szczególnie upodobała sobie słoneczną Italię.