PESEL będzie zastrzegany automatycznie? Rząd boi się kolejnych wycieków

Piotr MalinowskiSkomentuj
PESEL będzie zastrzegany automatycznie? Rząd boi się kolejnych wycieków

Taki obrót spraw był do przewidzenia – wyciek danych milionów Polaków sprowokował rząd do rozpoczęcia dyskusji na tematy związane z bezpieczeństwem. Jeden z pomysłów dotyczy tego, by zastrzeganie PESEL uczynić procesem automatycznym.



Czy automatyczne zastrzeganie PESEL faktycznie ma sens? Tak brzmią propozycje polityków

Mnóstwo osób otrzymało SMS-y lub mailowe wiadomości dotyczące wycieku poszczególnych danych z przychodni, do których uczęszczało. Komunikaty zachęcają do zadbania o ochronę wrażliwych informacji, czyli chociażby zastrzeżenia numeru PESEL. Warto to zrobić jak najszybciej, ale łatwo zapomnieć czy odkładać czynność na potem. Dlatego też regularnie pojawiają się sugestie wprowadzenia zmian w działaniu tej bardzo przydatnej funkcjonalności dostępnej poprzez m.in. aplikację mObywatel.

Problem polega bowiem na tym, że nie wszyscy zostali poinformowani o wycieku własnych danych – często trzeba sprawdzać to na własną rękę poprzez rządową witrynę. To jeszcze bardziej zaniża liczbę osób, które zrobią cokolwiek w stronę zabezpieczenia się przed kolejnym podobnym incydentem. Nie dziwi zatem ostatnia wypowiedź Bartosza Grodeckiego zarządzającego Biurem Bezpieczeństwa Narodowego.



Podczas rozmowy na antenie Radia ZET rozpoczął on dyskusję o automatycznym zastrzeganiu numeru PESEL, co stanowiłoby dodatkową warstwę ochronną i nie wymuszałoby na obywatelach ciągłego pamiętania o reagowaniu na wycieki czy innego rodzaju incydenty. Naszym obowiązkiem byłoby wyłącznie odblokowywanie danych, gdy zachodzi taka potrzeba… czyli bardzo rzadko, bo wyłącznie przy np. zawieraniu umowy kredytu.

Posiadanie zastrzeżonego numeru PESEL to obecnie podstawa i mówią o tym nie tylko politycy, ale i eksperci. To zaledwie kilka kliknięć, a przecież mogłoby być 0! Dlatego też dobrze, że rozpoczęto dyskusję na temat usprawnienia całego procesu. Miejmy nadzieję, iż to nie ostatni raz, gdy słyszymy o tym pomyśle.

Źródło tekstu: Radio Zet / Zdjęcie otwierające: instalki.pl

Piotr MalinowskiDziennikarz z pasji i wykształcenia. Jest związany z popularnymi serwisami branżowymi, gdzie od siedmiu lat publikuje treści o nowych technologiach, gamingu oraz „ludziach internetu”. Fascynuje go wpływ influencer marketingu na społeczeństwo oraz szeroko pojęte przyczyny i skutki nierówności społecznych. Prywatnie fan powieści/filmów grozy, gier studia Piranha Bytes, podcastów kryminalnych, dobrej kawy oraz rowerowych wycieczek.