Prawie połowa Polaków padła ofiarą cyberataku. Raport ujawnia gorzką prawdę

⁨Sylwia Tokarz⁩Skomentuj
Prawie połowa Polaków padła ofiarą cyberataku. Raport ujawnia gorzką prawdę

Niemal każdy z nas robi dziś zakupy w sieci, płaci zbliżeniowo i co chwila sprawdza powiadomienia w smartfonie. Stajemy się coraz bardziej cyfrowym społeczeństwem, a nasza świadomość zagrożeń czyhających w sieci deklaratywnie stoi na bardzo wysokim poziomie. Jednak najnowszy raport Banku Pekao S.A. „Cyberbezpieczeństwo – postawy i zachowania Polaków” ujawnia paradoks. Doskonała znajomość technik używanych przez oszustów zupełnie nie przekłada się na nasze codzienne nawyki.



Cyberbezpieczeństwo Polaków. Dlaczego najmłodsi najbardziej ryzykują w sieci?

Aż 44% badanych przyznaje, że oni sami lub ktoś z ich najbliższego otoczenia padli już ofiarą cyberataku, a co piąty ankietowany doświadczył takiego oszustwa osobiście. Co sprawia, że mając wiedzę podaną na tacy, wciąż tak łatwo oddajemy swoje pieniądze i dane przestępcom? Przekonanie, że w sieci najłatwiej oszukać seniorów, staje się powoli powielanym mitem. Z danych wynika jednak jednoznacznie, że to najmłodsze pokolenie wykazuje najbardziej brawurowe i ryzykowne zachowania.

Wprawdzie przedstawiciele Gen Z spędzają ze smartfonem w dłoni średnio 5 godzin i 13 minut dziennie, to właśnie oni najczęściej ignorują podstawowe zasady bezpieczeństwa w sieci. Do klikania w podesłane linki bez wcześniejszego sprawdzenia ich wiarygodności przyznaje się aż 28% przedstawicieli pokolenia Z, podczas gdy wśród seniorów wskaźnik ten wynosi 19%. Jeszcze gorzej wygląda kwestia płatności. Wpisywanie danych karty płatniczej na cudzym lub nieznanym urządzeniu deklaruje aż 28% młodych i zaledwie 7% najstarszych badanych. Młodzi czują się w sieci tak pewnie, że ich czujność całkowicie uśpiła rutyna.



W skali całego społeczeństwa statystyki również nie napawają optymizmem. Co czwarty Polak bezrefleksyjnie klika w odnośniki z SMS-ów czy maili, a co piąty loguje się do bankowości elektronicznej, nawet nie patrząc na pasek adresu przeglądarki.

Phishing doskonale znamy, ale nowinki techniczne wciąż nas zaskakują

Z raportu wynika, że nasza wiedza o mechanizmach działania oszustów jest spora. Prawie każdy słyszał o podejrzanych telefonach od fałszywych konsultantów. Większość z nas bez problemu identyfikuje podejrzane wiadomości e-mail oraz SMS-y. Świetnie kojarzymy też schematy związane z wyłudzaniem kodów BLIK. Schody zaczynają się jednak w momencie, gdy przestępcy modyfikują dobrze znane metody lub sięgają po nieco bardziej zaawansowane rozwiązania.

Przykładem jest rosnące zagrożenie ze strony fałszywych kodów QR, czyli tzw. quishingu. Zaledwie 65% badanych zdaje sobie sprawę, że zeskanowanie aparatem komórkowym kodu na parkometrze czy plakacie może przekierować na stronę wyłudzającą dane. Kolejną piętą achillesową jest cyberhigiena. Niemal połowa z nas najbardziej obawia się utraty pieniędzy, a co czwarty internauta boi się utraty prywatnych plików, ale mimo to zaledwie 22% Polaków regularnie tworzy kopie zapasowe. Podobnie wygląda kwestia zarządzania tożsamością w sieci. Mimo powszechnej wiedzy o wyciekach haseł, odrębnych ciągów znaków do poszczególnych kont używa tylko 38% ankietowanych.

Spoglądając na dane z raportu, trudno nie odnieść wrażenia, że zachłysnęliśmy się wygodą. Liczymy na to, że bankowe algorytmy, dwuskładnikowa autoryzacja i inteligentne filtry antywirusowe załatwią wszystko za nas. To jednak niebezpieczne złudzenie, bo żadna technologia nie uchroni nas przed własnym pośpiechem i zaniedbaniami.

Źródło tekstu: Bank Pekao S.A. / Zdjęcie otwierające: unsplash.com (@gilleslambert)

⁨Sylwia Tokarz⁩Z wykształcenia geolog złożowy, ale zawodowo zajmuje się szeroko pojętym pisaniem. Miłośniczka podróży, szczególnie upodobała sobie słoneczną Italię.