Nowa kampania wymierzona w mObywatela. Przestępcy straszą utratą ważności danych

Piotr SojskiSkomentuj
Nowa kampania wymierzona w mObywatela. Przestępcy straszą utratą ważności danych

Użytkownicy telefonów komórkowych w Polsce po raz kolejny muszą zachować szczególną ostrożność. Zespół cyberbezpieczeństwa CERT Orange Polska poinformował o kolejnej szeroko zakrojonej kampanii phishingowej, w której oszuści podszywają się pod państwowe systemy oraz aplikację mObywatel. Cały proceder opiera się na wywoływaniu presji czasu i strachu przed nagłą utratą ważności dokumentów. 



Atak nie jest całkowitym zaskoczeniem. Analitycy przewidzieli ten scenariusz już pod koniec lipca, gdy zbliżał się ostateczny termin aktualizacji certyfikatów bezpieczeństwa w mObywatelu. Do 5 sierpnia każdy posiadacz aplikacji musiał się do niej zalogować, aby odnowić certyfikaty. Brak tego kroku groził unieważnieniem dokumentów, co natychmiast stworzyło przestępcom idealne pole do nadużyć. 

Fałszywy nadawca i sfabrykowany portal rządowy 

Obecnie cyberprzestęocy wrócili ze zmodyfikowanym pomysłem i uderzają pod hasłem rzekomej „utraty ważności danych”. Do odbiorców trafiają wiadomości SMS, w których pole nadawcy zostało oznaczone jako „Gov PL”. Treść komunikatu nakłania do natychmiastowego zaktualizowania profilu poprzez kliknięcie w załączony odnośnik. 



Link, zamiast do oficjalnej rządowej witryny, prowadzi do adresu finanse-dowiedz[.]com, który zarejestrowano we wtorek 1 września. Domena nie ma jednak żadnego związku z polską administracją publiczną. Mimo podejrzanego adresu sama strona została przygotowana z dużą starannością – jest niemal wierną kopią państwowego serwisu login.gov.pl, wykorzystywanego na co dzień między innymi do logowania przez aplikację mObywatel. 

Dwa kroki do przejęcie tożsamości i pieniędzy 

Mechanizm wyłudzenia został rozpisany na dwa następujące po sobie etapy. W pierwszym kroku fałszywy formularz zbiera komplet danych osobowych, takich jak imię, nazwisko, data urodzenia, numer telefonu, adres zamieszkania oraz numer rachunku bankowego. Przejęcie tak obszernego pakietu informacji otwiera sprawcom drogę do kolejnych ataków lub do odsprzedania danych innym grupom na tzw. czarnym rynku. 

Następnie użytkownik ma być kierowany do drugiego etapu pułapki. Jak informuje CERT Orange, na ekranie pojawia się opcja logowania przez bankowość elektroniczną rzekomo prowadzącą do rządowego portalu. Wskazanie własnego banku przekierowuje ofiarę na spreparowaną stronę logowania, a wpisany tam login oraz hasło mają trafiać wprost w ręce złodziei. 

Jak bezpiecznie reagować na podejrzane wiadomości?

Systemy ochronne CERT Orange Polska i z pewnością nie tylko one, regularnie monitorują ruch i starają się zatrzymywać większość tego typu fałszywych wiadomości. Jak powszechnie jednak wiadomo, oszuści nieustannie modyfikują metody i treści rozsyłanych SMS-ów, co może powodować, że część z nich ominie automatyczne filtry i ostatecznie prześlizgnie się do nieświadomych użytkowników. Ostateczną barierą ochrony pozostaje więc chyba tylko rozwaga samego odbiorcy. 

W codziennym korzystaniu ze smartfona warto więc trzymać się kilku elementarnych zasad: 

  • Pod żadnym pozorem nie klikaj linków przesyłanych w SMS-ach oraz mailach. 
  • Nigdy nie wprowadzaj danych logowania do bankowości na stronach otwieranych z zewnętrznych odnośników. 
  • Status swoich dokumentów sprawdzaj wyłącznie poprzez samodzielne uruchomienie aplikacji mObywatel. 
  • Aktualizuj oprogramowanie wyłącznie za pośrednictwem oficjalnych sklepów z aplikacjami. 
  • Przed podaniem loginu i hasła do bankowości upewnij się, czy adres witryny jest poprawny. 

Jeśli na Twój telefon dotrze podejrzana wiadomość o wygasających danych, nie pozostawiaj jej bez reakcji. Każdy taki fałszywy SMS warto przekazać bezpośrednio do zespołu CERT Orange Polska pod bezpłatny numer 508 700 900. Dzięki temu specjaliści będą mogli szybciej lokalizować i neutralizować złośliwe domeny. 

Źródło: CERT Orange / Zdj. otwierające: gov.pl, unsplash.com (@sasun1990)

Piotr SojskiPołączenie pasji do nowych technologii i pisania to dla niego naturalny kierunek. Pamięta czasy, kiedy posiadanie telefonu komórkowego było luksusem. Obecnie skupia się na ekosystemie Apple.