KSeF ledwo wystartował, a oszuści już atakują. Uwaga na fałszywe maile i faktury

Bartłomiej LisSkomentuj
KSeF ledwo wystartował, a oszuści już atakują. Uwaga na fałszywe maile i faktury

Krajowy System e-Faktur miał uporządkować rozliczenia i ograniczyć nadużycia. Tymczasem już po kilku dniach od startu pojawiły się pierwsze poważne problemy – i nie mówię tu o niedostępności systemu. Ministerstwo Finansów alarmuje o fałszywych mailach podszywających się pod urzędy skarbowe, które mają na celu wyłudzenie danych od podatników.



To jednak dopiero początek kłopotów. Równolegle przedsiębiorcy zaczęli zgłaszać przypadki fikcyjnych faktur. Komentarze użytkowników systemu pokazują, że lista jego wad jest znacznie dłuższa, niż zapowiadano przed wdrożeniem.

Fałszywe prośby o potwierdzenie gotowości i zaproszenia na szkolenia

Zaledwie kilka dni po uruchomieniu KSeF do firm zaczęły trafiać podejrzane wiadomości e-mail. Nadawcy podszywają się pod konkretne urzędy skarbowe, prosząc o potwierdzenie gotowości do korzystania z systemu i zapraszając na szkolenia. W załączniku znajduje się rzekome „Powiadomienie Naczelnika Urzędu Skarbowego”. Jest to plik .iso, którego otwarcie może prowadzić do kradzieży danych.



Ministerstwo Finansów wydało oficjalne ostrzeżenie, wskazując, że urzędy skarbowe nie wysyłają próśb w tej formie. Szczególną uwagę należy zwracać na adres nadawcy, który często różni się od prawidłowego jedną literą. W razie wątpliwości MF zaleca kontakt z infolinią KAS lub zgłoszenie incydentu do CERT.

Fałszywe faktury w KSeF

Drugim, tym razem systemowym problemem okazały się fałszywe faktury pojawiające się bezpośrednio w KSeF. Mechanizm automatycznego przypisywania dokumentów na podstawie numeru NIP sprawia, że przedsiębiorca może otrzymać fakturę za transakcję, która nigdy nie miała miejsca. Co gorsza, nie ma możliwości jej odrzucenia przed pojawieniem się w systemie.

Sama obecność faktury w KSeF nie wywołuje jeszcze skutków podatkowych, ale przy dużej liczbie dokumentów łatwo przeoczyć podejrzaną pozycję i dokonać płatności. To tworzy realne pole do nadużyć – szczególnie zagrożeni są mniej doświadczeni przedsiębiorcy.

Kluczowe w tym przypadku jest odróżnienie zwykłego błędu od świadomego oszustwa. Błędnie wpisany NIP czy dane kontrahenta to pomyłka, którą sprzedawca powinien naprawić fakturą korygującą. Scamowa faktura powstaje natomiast celowo, by wyłudzić pieniądze lub dane.

Eksperci wskazują, że sygnałami ostrzegawczymi są m.in. dokument od nieznanego podmiotu, brak możliwości kontaktu z wystawcą, błędy językowe czy nienaturalnie krótki termin płatności. W KSeF 2.0 ma pojawić się funkcja zgłaszania nadużyć – niestety bez informacji zwrotnej o wyniku weryfikacji.


Głosy krytyki użytkowników

Komentarze przedsiębiorców pokazują, że problem nie sprowadza się wyłącznie do oszustów. Część użytkowników zwraca uwagę, że już wcześniej firmy otrzymywały stosy błędnych faktur e-mailem lub pocztą, ale w KSeF-ie wszystkie dokumenty mają identyczny, mało czytelny wygląd, co utrudnia ich szybką ocenę.

Pojawiają się też ostrzejsze opinie, określające KSeF jako zbędnego pośrednika w obiegu dokumentów handlowych. Krytycy wskazują na brak odpowiedzialności po stronie administracji, niedopracowaną strukturę systemu oraz zbyt krótki czas na testy. W efekcie, zamiast uproszczenia, wielu przedsiębiorców mierzy się dziś z większym chaosem niż przed wdrożeniem systemu.

Źródło: Pit.pl, Grupa Sekurak na Facebooku
Zdjęcie otwierające: Pexels (edytowane)

Bartlomiej LisNa co dzień administrator systemów, z pasją zgłębiający świat nowych technologii. Po godzinach zajmuje się grafiką cyfrową, ale także bardziej tradycyjną sztuką: malarstwem, fotografią analogową.